Marek Widera Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Popatrz Jak wąż zwinięty w ciepłym kącie fotela Przykryty puszystym miękkim futrem śpi kot. Śni mu się mysz nieruchoma, Otoczona kroplami szkarłatnego mleka. Potknąłem się o tragedię tego ogoniastego ciała Przez zimny strych przebiegając w kierunku pokoi I kucając obok drobnego zwierzęcia Chwilowym niepokojem umysł przeraziłem. Próżno czekałem odpowiedzi twardych desek Na pytania, których nie mogły usłyszeć: Jaki krzyk ten wielki świat żegnał, Ile odwagi tyciemu sercu zabrakło, by uciec przed śmiercią? Czy głód obcy był myszy, Kiedy sytego kota mordercze zaspokajała zapały? Rozum ludzki z odpowiedzią mi pospieszył -Taki charakter koci, takie natury prawa. Byłem sam, kiedy umierał przy mnie człowiek. Jego charczący oddech milczenie między nami zagłuszał, Bo ciężkie jak ołów w gardle stają się słowa, Gdy w zamian otrzymują świst i chrobotanie tartaku. Średnia amplituda drgania serc była u nas miarowa: Tamto serce zwalniając moje przyspieszało. Gdy odchodził nieprzytomnie, nie wiedział nawet, Że swojej samotności nie jest jedynym właścicielem; A umysł bunt bezkształtny szybko uciszył - Taki charakter ludzki, takie natury prawa.
Weronika Helena Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziwne, ale spodobał mi się Twój wiersz. Przeważnie taka budowa szkodzi mi jak wielki kołek w interpretacji, tu jednak, było inaczej. Może ty potrafiłeś, może temat... Dziękuje Pozdrawiam. Weronika
Marek Widera Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Weroniko, serdecznie dziękuję za komentarz. Ps. czy możesz uściślić, jakie masz zastrzeżenia do budowy? Jednocześnie proszę pozostałych odwiedzających o pozostawienie jakiegoś komentarza. Jestem przekonany, że coś musiało was zaniepokoić, zbulwersować; na pewno macie jakieś zarzuty do formy lub treści. Będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie szczere wskazówki. A może po prostu ten wiersz jest dla was nie dość "słodki"?
Ewa Marek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przeszkadza mi w tytule – ktoś, coś- może tylko „Gdy odchodzi”. W treści jest pewien natłok myśli troszkę zbyt niechlujnie uporządkowanych jednak wiersz wart przeczytania. Jest na tym serwisie kilka osób, które potrafią udzielać dobrych rad i pomagają uporządkować treść, pewnie tu wpadną więc się nie martw brakiem ogromu komentarzy. Pozdrawiam.
Coolt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 tytuł: nie rozumiem wątpliwości, albo ktoś, albo coś, ten nawias jest dla mnie nie na miejscu ;) To bardziej proza poetycka niż wiersz, szczerze mówiąc. puszystym,miękkim futrem to znowu za dużo, jeden przymiotnik spokojnie by wystarczył. *mysz nieruchoma, a po co ta sztuczna inwersja? nieruchoma mysz :) przebiegając: naturalniej byłoby Biegnąc przez zimny strych(...) umysł przeraziłem, patrz * tyciemu- kolokwializm, do klimatu nie pasuje. ciężkie jak ołów -banał, łatwo to zmienić w ciekawszą myśl drgania serc,tamto serce - unikaj powtórzeń Temat ciekawy, realizacja z błędami,ale nie najgorsza. Całość średnio mi się podobała, ale jestem raczej wybredny ;) I przepraszam za wejście z butami w tekst, tak mam w zwyczaju ;) Zasłaniam sie dobrem autorów :P Pozdrawiam Coolt
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się