Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niegdyś musiałam nauczyć się, że pomiędzy
językiem a dziąsłami zjawiły się zęby.
teraz odkrywam słowa między wersami
i rozgryzam znaczenia niby-zwyczajności.

okazujesz się być dzisiaj meta -forą,
jutro -morfozą a kiedy indziej –nolem
i przestaję jasno patrzeć, wtedy

piec kaflowy dzieli się mną z ciepłem.
żarzę się byle jak,
byle tylko nie myśleć
o pomiędzyściennym bałaganie.

a teraz potrafię ugryźć się w język.

Opublikowano

A ja sobie korzystając z wolności i niezależności wypowiedzi powiedziec, że wg mnie jest w porządku. A żeby byc samemu w porządku, nawet podam kilka powodów
1. brakuje frazesów - ostatnio jest to u mnie podstawa oceny wierszydeł (czyli moje oczy, moje dlonie, moje wlosy itp...)
2. temat - nie pierwszy raz ktoś zmaga się ze zjawiskiem tzw. tworzenia, tutaj jednak podmiot przegrywa walkę z tzw, "izmami" - ale podmiot, do którego puenta pasuje w sam raz
3. przykladowa gra wewnątrztekstowa - piec ciepły/podmiot żarzy się, potem słowa/zęby (a przy okazji - w dziale Z byl piec jako "piecowa babuleńka", khy, khy)
4. tyle, żeby się nie przechwalic i w łeba nie dostac.
Pozdrawiam

Opublikowano

:) miło mi że czasem ktoś się "wczytuje":) (i w treść i w formę) szczególnie, że jestem świadoma tego, że te intro wersje wszystkimm się mogą znudzić;) już od dawna istnieją, ostatnio nic mi pod paluchy nie wyłazi, coby strzepnąć na klawiaturę...temu wrzucam już jakiś czas istniejące;) dzięki za wgląd;) jak zwykle stali czytelnicy- dziękuję za wierność:D
pozdrawiam

Opublikowano

Najlepsze teksty tworzy się, kiedy....człowiekowi źle na duszy. To fakt niezaprzeczalny. Powiem szczerze, że brak mi tutaj jakiejś głównej myśli, tak jak w "Winie", "Separacji" czy w moim ulubionym..."Nie wódź jej na pokuszenie". Jak mnie Pani jutro zapyta w szkole (słynnym zdaniem od stuleci)...."Co poeta miał na myśli pisząc ten wiersz?"...powiem: pewnie nie był nieszczęśliwy
(zakochany?). Pozdrawiam. p.s. Pomyśl o tym, że Jesienin napisał najpiękniejsze wiersze, kiedy był już zupełnie zbzikowany, a Broniewski a ...Czekam na twojego małego "doła"....wtedy dasz czadu i pokażesz klasę.:)) heh!he! żartowałem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Piękne, wiersz jest krótki ale przepełniony od metafor. 
    • @Marek.zak1  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      raczej obawę przed PTSD … lub coś w tym stylu.  Pozdrawiam:)   
    • tak łatwo jest niedowierzać. a jednak: znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć, aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec z plakatów ostrzegawczo-propagandowych, lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki: mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem, czy w butli (na szczęście) bez wyjścia. wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów, na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony, aż do tego stopnia wysycha mój, niezbędny do życia, powietrzny kwiat. wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna w nim jestem i nie poddam się żadnym kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko, co niewarte choćby wspomnienia, wyrywać z korzeniami chwastoidy, cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot, mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co istotne i nie z półprawd. przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa, ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.
    • Krwawa dewastacja duszy Ciągłe prześladowanie  Jak Żydów w czasie II wojny  Brak jakiejkolwiek swobody Nie ustepują Cię na krok Nawet w toalecie  Totalna inwigilacja Zniewolenie poziom "hard" Gdzie nie pujdę tam są oni  Naziści z krwi i kości  Tylko swastyki brak Wszystko dzieje się w szpitalu  Makabryczne przeżycia Niepoczytalni wrogowie  Wyniszczają każdego dnia Niewinnego człowieka Na próżno szukać Boga  W tym totalnym piekle....
    • @Berenika97 Super, że podpowiadaz, że sroki mogą być wersami. Jak najbardziej, dziękuję Ci za to wspaniałe skojarzenie. Wiersz nabiera jeszcze wiekszej głębi. @Mitylene Cieszę się, że tak odbierasz ten wiersz. Lubię malować wierszami. Trzymam kciuki za sroki, bo jakoś przez ostatnie lata nie miały szczęścia do potomstwa, a gniazdo co roku rozbudowują na nowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...