Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjaźń?
Nie wiem czy rozumiem to słowo
Dawałam Ci zawsze szanse na nowo,
Wierzyłam w każde Twoje słowo,
Wierzyłam w nas bardzo szczerze
Byłam pewna że nic i nikt nam siebie nie odbierze
Myślałam "przyjaźń do końca świata"
Życie dało mi drugiego brata.
Teraz kiedy zawiodłeś mnie po raz kolejny
Nie umiem zostać przy Tobie,być wierna.
Wiem, że nie byłam idealna,
Ale myślałam, że Twoja przyjaźń jest realna.
Czemu serducho teraz tak bardzo boli?
Czy czas je kiedyś zagoi?
Nie potrafie już odnaleźć naszej drogi
Los kładzie kłody nam pod nogi
TO KONIEC NAS KOCHANIE
ŻAŁUJE ,ALE TEN WIERSZ TO ROZSTANIE

Opublikowano

Kasiu kochana to co opisałaś bardzo przypomina mi to co przeżyłam całkiem niedawno...co jest strasznie świeże i co daje mi pęd do tworzenia nie tylko na płótnie malując ale również pisząc...ładnie to ujęłaś...rozstanie okropnie boli nawet wtedy gdy chociaż chcesz to nie możesz dać kolejnej szansy wbrew swoim zasadom...jeśli coś jest dla kogoś ważne; czy to przyjaźń, czy miłość, będzie umiał ją docenić i robić wszystko by jej nie utracić....a jeśli nie...to traci sam...czasami nawet coś ogromnie cennego...NAS! Pozdrawiam Cie serdecznie:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Skoro poruszyliście już ten temat, to wszystko idzie w tym kierunku, bo "safety first" a poezja to zjawisko już opisała.  Masturbator II. fragment:   Sam ze sobą jesteś w stanie wśród panienek na ekranie, zaspokoić się skutecznie, tanio, szybko i bezpiecznie.....   Chciałbym wyjaśnić, że autor opisuje zjawisko i nie utożsamia się z nim, podobnie jak autorzy pionierskiego filmu w temacie - "Don Jon", z 2013 r. ze Scarlet Johansson.    
    • @Gosława No, praca w klasycznym stylu. Ale zmęczenie organiczne i brak alienacji od owoców pracy.
    • @hollow man @hollow man z burakami cukrowych to było więcej pracy niż pożytku  Bo jak wzeszły go trzeba je było plewić później oglowić taką specjalną ogławiaczką okrągłe coś nabite na trzonek  Bary ciężka to była praca  Nastepnie liście przyczepą zwoziło się nz ogromną pryzmę trzeba je było zabezpieczyć snopkami i przykryć ziemią  To była tzw kiszonka  Bulwy wykopane należało zebrać i wywieźć na skup  Toby było na tyle  Bez ciężkich maszyn tylko siła rąk   
    • @Gosława Tak, jeździłem C360 i Bizonem nawet. Oni go w zasadzie rozkładali przed sezonem na części. A ja się ustawiałem w pozycji chłopca na posyłki i po paru tygodniach rozróżniałem te wszystkie skomplikowane narzędzia, rodzaje kluczy itd., więc zyskiwałem szacunek. No i później - w żniwa - jeździłem na tym kombajnie z nimi jako liczmen i kolektor kasy. Ech... Fajne czasy...  Ale z tymi burakami to nie... 
    • @hollow man No to u nas na wsi byś nie miał życia tam to sami wywrotowcy  Miastowi mieli przerąbane

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale ciagnikiem potrafisz jeździć?  I ewentualnie ogławiać buraki?  To ważna umiejętność
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...