Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

krzyczy ryczy tłum
szum wali
nie dali bo się zjarali
wypluwali ości ludzkości
kości nikczemności
ciągle w bezduszności
zatruwają swe wnętrzności
wypluwają bez mdłości
swoje słabe wnętrzności
by schować w sobie świata gorzkości
i ulec sile nieważkości
po cichu torując drogę nieprawości
by ustrzec przed zagładą ogół ludzkości
otworzyli wrota jeszcze strawnej egzystencjalności
chcieli zobaczyć trochę światłości
w ciele marności odnaleźć resztki naturalności
żeby znów poczuć smak normalności
ten sam zapamiętany jeszcze w łonie dziewięciomiesięcznej błogiej nieczujności
matki tańczące wesoło na małych żołądkach
tożsamości

Opublikowano

To zależy z jakich powodów. Mniejsza o to. Zastanawiam się tylko o czym to miało być. O czym? Bez obrazy - tylko pytam. Jest to jakiś obraz kondycji człowieka i afirmacja pierwotnych rudymentów naturalności - prawdziwych i tożsamych?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj - kupuje ten wiersz - mi się podoba -                                                                            Pzdr.
    • Witaj - zgadzam się trzeba dbać o zieleń - za mało jej w wielkich miastach -                                                                                                                                      Pzdr.
    • Witaj - ja boje się wojny - ona nic dobrego nie wróży - ciężki wiersz -                                                                                                                          Pzdr.
    • nareszcie przyleciały wielkie pszczoły lato na mazurach a potem dolina kłodzka pod jesień rowery wodne rowery górskie rowery szosowców którym nogawka się nigdy nie wkręca   lulu śpi dwa dni w namiocie kupujemy wielkoustroje na wielkie ryby na długich wędkach wiszą nasze głodne głowy   lulu ma małe piersi drobne piegi sutków czasem tylko widać na wietrze  lulu nie potrafi gotować wszystko jest zimne jak ryba   pobudowałem dom dla lulu otynkowałem ściany wydrążyłem nowe otwory na okna postawiłem wielki piec żeby było bardzo ciepło nie mamy tylko desek na podłogę lulu w oknach powiesiła rybie ścierwa pająki robią kokon z motyla - motyl jest duży malutkich pająków jest siedem powiesiłem pająki za nóżki na białych nitkach       przyleciały wielkie pszczoły - stosuję dym       żeby się nie zadomowiły jak osy jak pająki       jak lulu która okiem pępka sięga       gdzie nie myślę
    • Dzieci mają wielkie głowy Do zmieszczenia świata Świat nie mieści moich dzieci Nie urodziły się z dzikiego seksu Ładnie się mówi że z miłości Tak poprawnie politycznie  Świat mieści owoce  Na tacy mamy podane Zawsze z pleśnią te owoce Na kolorowo wabi dobra strona
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...