Ela Adamiec Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 ostrożnie przełożyła książkę na inną półkę odkurzyła stojące na komodzie portrety i wmówiła bibelotom że przekładanie ich z miejsca na miejsce to codzienny spacer kwiaty w doniczkach dorastają do więdnięcia na małej powierzchni zgromadziła swoje życie syndrom Stendhala wygodnie rozsiadł się w starym bujanym fotelu zapada zmrok a ona lubi myśleć że samotność ma piegi oswaja ją licząc cętki
jacek_sojan Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 rzeczowy, prawdziwy, wyciszony, jak stary obraz, jak Boznańska; J.S
Fagot Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Dobry wiersz, trafia w samo sedno, wręcz nakazuje zwolnić, wycisza. Kawałek dobrej poezji. Pozdrawiam
bajka-bajka Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 dobra mysl i zapis godny ponownego przeczytania.....pozdrawiam ;)
zak stanisława Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Elu, świetny wiersz....wszystko powiedzieli przedemną dodam że cholerne piegi, ciągle ich przybywa jakby kłopotów było mało... pozdrawaim ES
Stefan_Rewiński Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Lubię piegi, ten wierszyk też lubię.
Ela Adamiec Opublikowano 28 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Dziękuję wszystkim za przeczytanie i komentarze. Cieszę się bardzo, że ten wiersz podoba się:))))
M._Krzywak Opublikowano 28 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Pewnie, że się podoba :) syndrom Stendhala - występuje wtedy, gdy dana osoba ma awersje do sztuki - dobrze kojarze? Pozdrawiam.
Ela Adamiec Opublikowano 28 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, to jest rodzaj "choroby" objawiającej się przyspieszoną akcją serca, temperaturą, dezorientacją oj:) podeprę się cytatem:) bo jak zacznę tłumaczyć to...miejsca zabraknie:))))))) Wikipedia podaje:Syndrom Stendhala - rodzaj psychosomatycznej choroby, przejawiającej się przyśpieszonym biciem serca, zawrotami głowy, dezorientacją, a nawet halucynacjami powstającymi u niektórych osób na widok wspaniałości, dzieł sztuki i zabytków zgromadzonych na małej przestrzeni. Nazwa tego zjawiska wywodzi się od opisanej w pamiętnikach z 1817[1] francuskiego pisarza Stendhala słabości, której doznał on przyjechawszy do Florencji po zwiedzeniu galerii Uffizi, odwiedzeniu grobu Dantego w kościele Świętego Krzyża, obejrzeniu "Dawida" Michała Anioła. Musiał po tych wrażeniach kilka dni spędzić w łóżku z gorączką, a kiedy zdecydował się wyjść ponownie na ulice miasta - doznawał znów, jak sam to opisał, "gwałtownego kołatania serca". Zjawisko to nazwała po raz pierwszy włoska lekarz-psychiatra Graziella Magherini w roku 1979, która zauważyła we Florencji więcej tego typu reakcji na nagromadzenie dzieł sztuki pracując w tamtejszym szpitalu Santa Maria Nuova. Syndrom Stendhala zdiagnozowano po raz pierwszy w roku 1982. Podobnym zjawiskiem występującym u niektórych osób w innych sytuacjach jest także reakcja na "przesyt wyboru" podczas zakupów albo także wrażenia odbierane niekiedy podczas słuchania muzyki z okresu romantyzmu. W 1996 nakręcono we Włoszech film - horror kryminalny pod tytułem La Sindrome di Stendhal. Akcja filmu odbywa się m.in. w pałacu Uffizi. Dziękuję :):)
amk Opublikowano 1 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2007 ... i pachnie bułeczkami wyjętymi prosto z pieca :) (mimo|obok piegów) Serdecznie pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się