Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ano dobry.
Była "podróż za jeden uśmiech" - jak ktoś będzie pamiętał, to może zarzucic pewną wtórnośc. Druga rzecz - to "żądze".

Panie Spiro - wrzuc pan coś na ruszt, jestem po lekturze pańskich wierszy, trzeba by coś popracowac :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"podróż..." znajdę tutaj? może to kontynuacja nie wtórność.

aż tak brakuje zajęć, żeby nad takim ugorem jak ja pracować? :) postaram się z końcem tygodnia. mam tylko prośbę, żeby skończyć z "pańskimi" zwyczajami. niech zdobycze rewoucji nie idą całkiem na marne
Opublikowano

Ja panuje kogo nie znam, albo kogo znam i nie lubie :)
Zatem załatwione -Spiro i jaki ugór? Warsztat to najlepsze miejsce właśnie do wskazywania błędów warsztatowych, a nie robic tego w debiutach czy z zaawansowanej. Debiut to już gotowy produkt, tak mnie tutaj uczono i tak mi tutaj zostało.

Opublikowano

M&M

ostatni raz pozwalam sobie na prywatę. dzięki za doping. na akord nie potrafię. na "starość" mi odbiło i czeka mnie pierwsza po latach sesja. trudno się skupić.

w warsztacie jest ok tylko uwag czasem skąpo. jak nie wrzucę wierszyska wyżej to się nie dowiem co ludzie sądzą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
    • @m1234 można pozbyć wszystkich rzeczy , ale z serca drugiego człowieka wyrzucić się tak łatwo nie da...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...