Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dracula uosobienie wampira w słowiańskich wierzeniach ludowych,
to upiór powracający na świat i wysysający żyjącym krew ludzką.
Takim pierwowzorem wampira,był słynący z okrucieństw niesłychanych..
dla osoby włoski hospodar- Vlad IV Topes zwany owym!..słynnym Draculą.

Był on bezlitosny!-Z przydomkiem-palownik)-wobec Turków i własnych wszak poddanych
jego zamek został zburzony doszczętnie,przez sułtana Mehmeda Zdobywcę stając się ruiną.
Pamięć o straszliwym księciu przetrwała jeszcze,długo-w legendach i przekazach historycznych..
jego straszliwe wyczyny jednak zostały zapisane w kronice w przyszłych pokoleniach-z litery straszą.

Wielki strach opanował serca i krążył lichem złego języka,po zatrwożonych zabobonnych,to ludziach..
biło jakby dzwonem!-Na alarm?-tam gdziekolwiek się pojawiła-w słowach siała strach u ludzi bojażń upiorą.
Myśleli,że wampiry pijąc ludzką -krew tzw.-eliksir życia zatruwają w ludziach żywych ciało w złego w jadach.

A wśród ludzi i w okolicach pojawiła się w tym czasie tajemnicza grożna i zakażna choroba z tą i trwogą..
grasowała dla gwałtownej szybkiej śmierci w objawach mąciła w zjawy,jawiła w różne zmory złud śmiertelnych.
Opanowywała umysł w jakieś niewyobrażalne obrazy wizji z gorączki jawiła w omamach idącą z taką,to chorobą.

  • 3 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Historia osobista i uniwersalna "przechodnia". Wszyscy jesteśmy wędrowcami - od narodzin do (wierzę) Narodzin. Kim (naprawdę) są (za chwilę) byli rodzice, znajomi, przechodnie, kim my jesteśmy (byliśmy/będziemy) dla nich? A czym jest prawda, jak nie wszystkim, co nas porusza, wszystkim na równi, podobnym a niepowtarzalnym. Piękne wizje, znajome i metafizyczne opowiadasz, Mel. Serdecznie Pozdrawiam.  
    • @Alicja_Wysocka   Alu:)   próba nadania kształtu temu co płynne.   ale woda nie daje się ubrać   pozwala się jednak zobaczyć i chyba o tym jest ta   cicha niezgoda formy.   bardzo mi się podoba Twój wiersz:)   poetycki majstersztyk:)   miłego Alu:)      
    • @Mel666   Świetny, wielowarstwowy wiersz! Niezwykle mocne jest zderzenie profanum miejskiej surowości  z sacrum narodzin i mitologii (Styks). Fizjologiczny, niemal bolesny obraz matki świetnie kontrastuje z metafizyczną obecnością niewidomego ojca. W ostatniej strofie jest katharsis - przejście od dziecięcego płaczu do dojrzałej "nauki latania" w ciemności. 
    • @Mel666 rozwaliłaś mi uczucia w pozytywnym znaczeniu ;)    Wiersz o momencie narodzin. Dwie ulice stąd, gdzie dojrzewają na drzewach emocje " to zawieszenie między światem a nie-światem.  Matka "krwawiąc, wydaje mnie na świat" - akt bólu i  przejścia.  Ojciec po drugiej stronie Styksu, ślepy, prowadzony miłością - to miłość jako  jedyna latarnia, uczucie. Nie ma  już śladu mnie, tej która kiedyś płakała" - narodziny  są  jednoznaczne ze śmiercią dawnego ja. Ostani wers poza fizyką.  Sztos ! Uściski!      
    • @Simon Tracy   Opis brutalności w domu i tego, jak ukształtował się "gen przetrwania" u dziecka pozbawionego poczucia bezpieczeństwa, uderza prosto w serce. Brak tu taniego sentymentalizmu - jest tylko chłodna kalkulacja i walka o dotrwanie do świtu. Bardzo przejmujący i wiarygodny obraz - ciężki, duszny, ale mistrzowsko napisany. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...