Karol Samsel Opublikowano 8 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 mógłbym urodzić się na początku poprzedniego wieku w którejś z pomniejszych portugalskich wiosek poślubiłbym kobietę o imieniu bernardeta dzięki niej napisałbym nową księgę rodzaju nie znalibyśmy smaku absyntu ani dekadenckiego ciężaru cylindrów na pastwiskach rozpostarłbym słowa modlitw chroniące nas od trzęsień i erupcji potem potrafiłbym umrzeć na polu walki broniąc chociażby narviku ostatniego bastionu beznadziei po śmierci ogorzałbym od niespełnionych marzeń życie nie jest baśnią dlatego odszedłbym bezpotomnie znosząc powoli pod ziemię mokry kwiat passiflory potłuczone dzieciństwem kolana 29.12.2006r.
Kalina H Opublikowano 10 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2007 Dlaczego akurat w portugalskiej wiosce?
Karol Samsel Opublikowano 11 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To takie poszukiwanie oazy spokoju, nieważne czy w Polsce, czy w Anglii, czy właśnie w Portugalii. Może dlatego, że był to wtedy kraj pasterski... Pozdrawiam serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się