Mark Kitschmann Opublikowano 6 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 Ledwo pamiętam dzień, kiedy to ostatni raz Odjeżdżając zamachałaś. Płakałem wówczas… Było sporo tego - sporo się działo odkąd Zamarł Twój ostatni ślad, ostatni zniknął stąd Rysunek, portret, przedmioty, co nie pachną już, Gdy dawniej dotykałaś je z rąk płatkami róż. Odszedł kwiat lotosu, drzewo mojego życia, Pasja, ratunek od sczeźnięcia, radość bycia. Czemu Bóg odbiera? Czemu krzywdzi człowieka? To kolej rzeczy, idź więc i cudu nie czekaj.
Messalin_Nagietka Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 Marku - widać że peel cierpi - ale co ma wynikać z tego wiersza? z ukłonikiem i pozdrówką MN
Mark Kitschmann Opublikowano 6 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 Peel ryczy, zamiast wziąć się w garść i iść dalej. Co się stało, to się nie odstanie - na pewno nie chlipaniem nad rozlanym mlekiem - tak to widzę. Pozdrawiam, MK
Messalin_Nagietka Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ok - tylko tu nie ma metafor - wiersz idzie swoją drogą, rozumiem peel'a, ale "wartowałoby" jeszcze nad wierszem popracować z ukłonikiem i pozdrówką MN
pathe Opublikowano 8 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 zamachała. trafiłeś w 10. słabe to to
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się