Baszka Esz Opublikowano 30 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2006 W półsłodycz płynnych zamyśleń mętniejących słowem na wolności schwycić zagubiony światła błysk. W bezniebnym ograniczającym szkle wśród bordowej klarowności topić gwiazdy spadające łzy.
kall Opublikowano 30 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2006 pierwsze primo - zbyt wiele patosu, którego obecności wytłumaczyć się nie da ;) drugie primo - wersyfikacja mocno szwankuje. trzecie primo - zaczasownikowałaś niestety. summing up: nie jest to dzieło sztuki [delikatnie mówiąc]. proponuję czytać, czytać, czytać. i pisać, próbować. broń Boże się nie zniechęcać ;) pozdrawiam kal.
Luthien_Alcarin Opublikowano 30 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2006 przymiotniki w tym wypadku wcale nie nadaja utworowi klimatu- a stanowia połowe wiersza- niestety Wydaje mi sie ze lepiejby było probowac pisac delikatniej Pozdrawiam Agata
Espena_Sway Opublikowano 31 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2006 dopisuję się do poprzedniczek. zbyt wiele patosu, niepotrzebnych określeń. powodzenia w Nowym Roku - Espena :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się