Gość Opublikowano 25 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2006 opowieść o moim bracie zaszlachtowałem go jak świnię pamiętam krzyż kręgosłupa który wydzierałem z pleców serce miał silne serce rozdarłem skrzyżowane ręce i nogi ugięte 22 grudnia 2006
Eliphas Lévi Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 "zaszlachtowałem go jak świnię" Tu miał znajdować się element kontrowersji? "krzyż kręgosłupa, który wydzierałem z pleców" Kolejna > doprawiona nutką sadyzmu oraz absurdem... w sumie trudno określić na czym ów absurd jest oparty. Być może na tym, że "krzyż" miał chyba zabrzmieć tutaj dwuznacznie, czyli jako Krzyż Pański oraz krzyż(e) jako część układu kostnego, który tutaj autor "wydziera" z denata-brata. Co można powiedzieć o trzeciej strofie... "serce miał silne, serce rozdarłem" (pomijam tutaj te "puentujące" kończyny). Zastanawia mnie jedno... Wydarty kręgosłup, rozdarte serce... I dokąd ta zbrodnia ma prowadzić? Chyba, że to taka zbrodnia na płaszczyźnie czysto mentalnej, ale tutaj wyrażam ubolewanie, że akurat kręgosłup i serce podlegają destruckji autora (chociaż pomysł kręgosłupa niezgorsza - jedynie źle spożytkowany)... Każda strofa ma więc swój taki... (nie-)smaczek, czyli myśl, która pierwotnie może była dobra, lecz po przelaniu na papier? straciła wiele, nie została rozwinięta, nie dokończona, pominięta... Ogółem trudno dopatrzyć się jakiegoś głębszego przesłania, gdyż mnóstwo tutaj niedomówień. Tytuł wnosi tutaj chyba jedyne wyjaśnienie i kontynuację (acz niepełną) rozpoczętych wątków. Trąci banałem(to niekoniecznie zła cecha), gdyż zapewne "brat" to każdy człowiek, "grzech" to zbrodnia nie-miłości przeciwko niemu, a "Kain" to archetyp, który autor odnajduje w sobie, ale każdy ma wewnątrz takiego "Kaina". Uważam, że cały wiersz to troche nieudolna próba przekazania dobrze znanej prawdy o znakomitej umiejętności człowieka zadawania bólu oraz zabijania na płaszczznach ciało i dusza. Jednak w autorze jest potencjał... życzę trafnego doboru tematów, a napewno nas jeszcze zadziwisz...
Gość Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o matko...
Gość Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 Grzech Kaina opowieść o moim bracie zaszlachtowałem go jak świnię pamiętam krzyż kręgosłupa który wydzierałem z pleców serce miał silne serce rozdarłem skrzyżowane ręce i nogi ugięte Jeszcze nie tłumaczyłem własnych utworów na język prozy, ale po tym porażającym komentarzu czuje że muszę tego dokonać. Nigdy bym nie pomyślał że inna osoba tak odczyta mój wiersz. Panie Eliphas Lévi nie starałem się w moim wierszu prowokawać na siłę, nie wiem czy pan zauważył ale występują w nim pewne dwuznaczności. Wiersz z założenia miał być mocny, ale czy to źle przecież mówimy o zbrodni, grzechu. Chodziło mi o silne zaznaczenie kontrastów, uwypuklenie pewnych rzeczy. Lubię to robić wtedy wiersz silniej działa na odbiorcę. Stwierdza pan że to sadyzm: każdy może nazwać zbrodnie na swój własny sposób, dla mnie nic pięknego w tym nie ma. I nie zauważył pan pewnie dwuznaczności o której wspomniałem, a właśnie chciałem by to zauważyli czytelnicy. pamiętam krzyżkręgosłupa który wydzierałem(sobie/jemu) z pleców(sobie/jemu) serce miał silneserce rozdarłem skrzyżowane ręce(sobie/jemu) i nogi ugięte(sobie/jemu) Strofy te nie wyjaśniają nic do końca. Popełniony grzech skazuje obu braci na śmierć, ponieważ są jednością. Tak jak dobro nie może żyć bez zła. Zło bez dobra. Wszystko stanowi jedność. Boga.
wesoły grabarz Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 pamiętam krzyż kręgosłupa który wydzierałem z pleców - to jest niezłe radziłbym uciekac od interpretowania własnych utworów, bo potem gorzej się na nie spogląda np. Popełniony grzech skazuje obu braci na śmierć, ponieważ są jednością. Tak jak dobro nie może żyć bez zła. Zło bez dobra. Wszystko stanowi jedność. Boga. - tutaj już wpisuje się Pan w nurt filozofii dla ubogich. Prosze uważać (mówię serdecznie, nie chcę atakować) na wstawki filozoficzne, bo nie jeden poeta, który co nieco z filozofią ma, może spaść ze stołka. Dobro i zło nie stanowią jedności. To kwestia relacji między nimi. One sie nie dopełniają. Istnieją na zasadzie tezy i antytezy. Istnieją dzięki tej relacji. Są dookreślane jedno przez drugie. Tak samo z ludźmi - nikt nie jest bytem samym w sobie - jest określany przez inne byty. Nie chcę się rozpisywać - tym bardziej, że sam filozofem nie jestem, ale zachęcam do lektury tych wielkich, proszę tylko nie zaczynać od Fenomenologii ducha :) pozdrawiam
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2006 pierwsze słyszę, to Kain grzeszył? jajć, Kamilu, jakoś nie tak z tym wierszem, może "opowieść o moim bracie" miało być oddzielnym podtytułem? z ukłonikiem i pozdrówką MN
Gość Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pan to tylko ładniej powiedział. Jak tak jeszcze nie potrafię, wszystkie pana kontrargumenty które wydaje mi się miały przewrócić filary mojego wiersza ustawiły go na twardszym gruncie. Cieszę się że ktoś w końcu tak trafnie zinterpretował mój wiersz. Przyznaje się, co do filozofii: dopiero co zaczynam poznawać stopy Sokratesa. Jednak zagadnienia tego typu mnie interesują i myślę że szybko się rozwinę. Jak się mówi? Jestem młody...może i głupi...nie, chyba lubię latać
wesoły grabarz Opublikowano 28 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2006 nie powiedziałem tego tylko napisałem i nie ładniej ino w ch... precyzyjniej tania ironia i brak wiedzy w połączeniu z nieuzasadnioną pewnością siebie kiedyś Pana zgubią a Pan o tym nie wie :] nic nie interpretowałem uprościłem rażąco parę tez powszechnie znanych ale to Panu wystarcza za głęboką "interpretację" niezłe jaja Panie Kamilu!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się