Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaufać komuś to trudna sprawa
zawsze się kryje pewna obawa
Lecz warto podjąć takie wyzwanie
kiedy za drzwiami stoi kochanie.

Dałeś mi miłość mój mężu drogi,
potem pod nogi rzuciłeś kłody.
Zabiłeś dobro w sercu drzemiące
przyćmiłeś księżyc, stopiłeś słońce.

...........

Kiedy doświadczysz podobnych wrażeń,
kiedy przez lata jesteś krzywdzony,
czy zdołasz jeszcze pokochać szczerze
nie myśląc, że znów zostaniesz zraniony?

Ja wciąż myślałam, że to nie nastąpi,
że już nie wrócą kolory tęczy,
że dzień nie będzie słońcem świecący,
a noc księżycem się nie osrebrzy.

Teraz już wiem w jakim błędzie byłam,
skupiając się wciąż na swej babskiej krzywdzie.
Poznałam serce tak samo tęskniące
i już nie ruszam się nigdzie!

A zaufanie? Co z nim? - zapytacie?
Hmm... Cóż rzec mogę w tej chwili?
Znów kocham i kochana jestem,
Czy moje serce się myli?

Opublikowano

To topienie słońca i zaćmiewanie księżyca wydało mi się cokolwiek wydziwione i trochę mi tu nie pasowało, ale potem wykorzystałaś ten księżyc i słońce ponownie i wszystko złączyło się w logiczny ciąg. Gratuluję, bardzo fajny wiersz, bardzo prawdziwy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A to morelka, Maju. Wuja makler omota?
    • wydawało się że pojęliśmy motywy kierujące innymi rozdaliśmy role   wspaniała mozaika delikatny na niej taniec trochę monopolu na prawdę szczypta niezbędnej tajemnicy prawo do wymagania tak tak  nie nie  osądzania osądzających   lecz gdy przyszło podnieść głos cichutko drżały listki  na kunsztownej koronce  na zwiewnej woalce  wdzięcznym rytmem  wprawianej w ruch  lekkością  skorzystania z okazji  by milczeć    
    • medytowanie w Odczarowanym Ogródku, gdzie nie istnieje nic poza Prawdą, a wszelka magia jest tak Rzeczywista, że aż słodko kłuje. gdy tak siedzę i zatapiam się we własnym żarze, chilluję filozofująco na tematy ważkie, niemal chce się nonszalancko krzyknąć, że możecie mnie złapać, patroszyciele i wasi współpomocnicy, odwracacze uwagi od Tego, co Najostotniejsze, rozkroić na wznak, na wylot. śmiało, zatopcie się w labiryntach, przemierzajcie ścieżki, piwniczne izby, kanalątka energii, prądowe zdroje. znajdziecie klar, kąty wysprzątane co do centymetra kwadratowego. żadnych zaprzeszłostek, butli po odurzających mętnicach. nastrochy zostały raz na zawsze wymiecione, kolce - zwinięte w ruloniki, ostrza - dawno strawiły się z syczeniem. a obarczcie nawet najparszywszym chłodem, wichrami poczęstujcie! i tak będzie się jarać w środku, ten ogień, którego żaden mróz sto lat nie wyziębi! ani tysiąc! czysta wolność od uchybień! ...gdzieniegdzie tylko, pośród bezkresu dróżek, przemknie udające karawan auto z naklejonym na boku karoserii napisem: Usługi niegrzebowe: tatuowanie zwłok, taniec ze zmarłymi, lub przejdzie ulotkarz sypiący listki obwieszczające rychłe otwarcie przybytku wyłącznie dla nałogowców.
    • @Wiechu J. K. @Wiechu J. K.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Może i tak… ale czasem jakieś marzenie jednak przestaje być tylko marzeniem ;) Spokojnie… może zdążę, zanim zostanę staruszkiem ;) Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...