Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzie cienia - nie widać ?

W poszukiwaniu szczęścia
Wiecznej światłości
Z naprowadzeniem proroctwa
Do mózgu poczytności

Tak krótko aura ma wyniki
Myśl się wydaje nieskończona
To że inwencja w przewodniki
Że podaż na popyt wyniesiona

Nośnik inwencji rodowód mózgu
Niezbędny już przecież dla człowieka
Tyle aureola posiada trosk
Że co ciekawe, to docieka

Skarby przenośne z darów natury
To pochodzenie od Pana Świata
A my ziemianie z tej procedury
Tak się wspinamy po gwiezdne wrota

Już nasze myśli pomiędzy nimi
W nocnym sklepieniu są takim ciałem
I włodarzeniu z początkowymi
Przez cały wszechświat jak reflektorem

I choć inwencja na naszych oczach
Tak krótko obecna w tym wiecznym czasie
Zawraca głowę o swoich poglądach
Tak by uwierzyć że to w parnasie

Że ci ostatni to będą pierwsi
Dokumentując jawę na oczy
A tamci starzy co niedzisiejsi
Co duch dokona to się potoczy

A co to takiego właściwie jest
Przecież to człowiek jest tutaj Panem
Lecz duch to światło co trafia do serc
I co wspólnego, to ma mieś z mózgiem

Któż to nam tutaj nakazał żyć
Jeśli ta większość jest z bezmyślności
Czy może jeszcze coś ciało kryć
Że się ukrywa aż do zgodności

Dogmat co z pisma obrazowego
Nie mózgiem lecz sercem to rozpoznaje
A nie jest inny od przedpotopowego
I w bezmyślności widzenie klaruje

KenezMajnas

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To jest właściwie trafna odpowiedź
Dziękuję za trafną krytykę
Jak Narodzenie, trafia do serc
Komu jest dane wejść w polemikę

Żeczę miłych i spokojnych Świąt B.N.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Stary cenzor Wasyl Aleksiejewicz Srogin siedział za biurkiem i czytał właśnie rękopis, który mu przyniósł do opinii 36 –letni poeta. Wasyl trzymając papierosa w ustach cedził każde słowo, które wypowiadał komentując obszerne dzieło. - No wot , -mruknął w końcu wypuszczając kłęby dymu nosem. - Nawet byłoby niezłe, ale strasznie długie. Nie dałoby się tego jakoś skrócić ? Te zapychacze w wersach w dodatku wszystko psują. Okropna zaimkoza już na samym początku. Kilka zaledwie wersów i co mamy? wszystkie wasze zaimki po kolei : moja, ty, cię, ten ,cię ,twą ,tobie i tak dalej i tak dalej... - Ależ, proszę pana…to jest inwokacja – usiłował się bronić autor. - Proszę mi nie przerywać, bo nigdy się pan niczego nie nauczy –warknął złowieszczo Wasyl i zapalił kolejnego papierosa. Cały pokój po chwili wypełniony był błękitnym dymem o nieprzyjemnym zapachu. - Okropne poza tym są te rymy – kontynuował cenzor – jak wy to nazywacie? Aaa … rymy częstochowskie…. -istna grafomania panie poeto... -w sumie całość do poprawy albo do wyrzucenia. Poeta posmutniał i rzekł zdławionym głosem : - Trudno, skoro się nie podoba panu to pojadę z tym tekstem do Paryża. -Może tam będą innego zdania i mi to wydrukują. - A jedź pan, gdzie pan sobie chcesz – odrzekł Srogin i zawołał sekretarkę. -Taniu , zrób mi mocnej kawy i odprowadź pana poetę. - -Ha ha chciałby być lepszy od naszego Puszkina ! wykrzyknął jeszcze tubalnym głosem. Poeta wziął z biurka Wasyla rękopis i z szacunkiem przy drzwiach się ukłonił.   Za oknem coraz mocniej świeciło słońce. Na drzewach głośno śpiewały ptaki. Piękna była tamta warszawska wiosna . Był rok 1834.  
    • Wulkan, nie kobieta Moje serce płonie przy tobie Wprowadź mnie do serca wulkanu Będziemy miłością w postaci lawy Nie pozwólmy, by ta lawa ostygła, zapraszam na kawę Nadszedł okres gorących dni oraz miesięcy Na Ziemi kwitną czerwone róże, są wulkany, a ty jesteś wyjątkowa Świat obawia się wulkanów, lecz ja się cieszę, że jesteś Wszystkie wulkany na świecie, łączmy siły, wybierzemy się na wizytę Rozpalimy jego serce Czyż nie zbliża się era wulkanów? Otwieram serce dla wulkanów, zapraszam do środka                                                                                                                                                       Lovej . 2026-02-16           Inspiracje . Siła miłości
    • @iwonaroma@Klip@hehehehe@Jacek_Suchowicz  Dzięki za polubienia i fajne zwrotne limeryki . Pozdrawiam.
    • z kropli które nie chciały spadać i jak  płaszcz powlekany deszczem zrosły bazie w puchatym śniegu wiosna drzemie u  wierz mi wierzby          
    • chłód w bezbarwności szarości  paski czarno w bieli tnę wizualnie  wzorem poszerzenie  skrzyżowane skarpety różowe  w białe chmury szczęściary  granatu przewaga nóg  czubek rudy  cielistości wychłodzenia przy stole  stygnę kawą z kardamonem odczuwalna chłodnia mleka zanim zrównoważę  okno lodówka dopiję
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...