Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kurcze (pierwsze, co mi się nasuneło) - fantastyczny w swej prostocie erotyk (o ile tą skromną puente można tak nazwac).
Czyli mówiąc o prostocie (w sensie użytych środków - jasnych i klarownych) wyrazu - ale silnego, poetyckiego przekazu - niech ten utwór będzie patronem.
Dla mnie - bardzo dobre.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Wie pan, moim skromnym zdaniem (bo ja się zasadniczo nie znam), jest tutaj - za wiele słów, tzn. za dużo niepotrzebnych słów, bo ogólnie jest ich niewiele, klarownie rysują obrazy, może nawet pointa byłaby udana, gdyby nie błąd w odmianie "odrobiny" (a gdyby w poincie dać porównanie, herbata jak afrodyzjak, nie byłoby ciekawiej?).
A teraz jeden przykład "zadużości":

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czy może być inaczej?
pokój
z MAŁYM podwójnym łóżkiem
?
Ale jest chyba lepiej (niż gorzej i niż było poprzednio ;)
pzdr. b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dorma, no coś ty??!!!
Z dysleksją skończyłaś, że zaczynasz takie błĄdy zauważać? ;)))))

Właśnie nie wiem.. Ostatnio mi się to zdaża. To wynika z tego, że dużo łatwiej jest zauważyć błąd u kogoś niż swój. Ja swoje teksty mogę czytać 50 razy i i tak nie zauważę, że coś źle napisałam. A robię głownie błędy ortograficzne. Bo tak gwoli ścisłości mam dysortografię, nie całą dysleksję :)

A chociaż dobrze zauważyłąm bląd?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowski Bardzo dobre porównanie. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @leszek piotr laskowski dostrzegam tu ewolucję postaw i myśli pod wpływem obserwacji świata natury. Zaczyna się od motywów franciszkańskich, a kończy na villonowskich. 
    • @andrew stroficzna budowa, nieregularne, krótkie wersy...melancholia, współczesne tony, to coś bardzo charakterystycznego, to andrewszczyzna.
    • @marekg każde słowo w tej wizji wydaje się być na swoim miejscu, a forma całego utworu jest zwiewna, w świetle tego dwa ostatnie wersy zaskakują i głęboko poruszają. 
    • "Wrona i jej duma"   Siedzi – chyba myśli, widać po niej zadumę, kiwa głową na boki z wyglądem przygłupa, jakby mówić umiała, choć mówić nie umie, przygląda się dziwnie w prądowego słupa.   Wystawiasz jedzenie, kładziesz na parapet, patrzy ze zdziwieniem, na ciebie z pogardą, a tu nagle zza rynny, z głośnym tupetem, wpadła banda kawek, ze śmiałością swą hardą.   Szare potylice, bystre oczka małe, bez zbędnych refleksji w żarcie wparowały, wrona tylko patrzy, dumnie skamieniała, gdy one w sekundę łupy rozdziobały.   Za nimi szpaki – kropkowane cwaniaki, wigoru pełne, w locie świszczące, wybiły rytm dziobem o parapet blaszany, znikało jedzenie, nawet to najgorsze.   Lecz finał tej uczty był nieprzewidziany, gdy z nieba jak grom mewy spadły białe, zmiotły wszystko w locie z talerzem miedzianym, w mgnieniu oka znikło teraz żarcie całe.   Sąsiadka z parteru okna przemywała, puściła wiązankę, patrząc w górę z trwogą, bo mewa, co właśnie posiłek skończyła, zostawiła „pamiątkę” tuż przed jej nogą.   Sąsiad spod szóstki przez firankę zerka, notuje w kajecie: „Znowu ich karmią!”, a wrona, jak sędzia na tym widowisku, gardzi i ludźmi  i skrzydlatą armią.   Ironicznie mruga swym czarnym ślepiem, choć brzuch ma pusty, fason trzyma dumny, bo lepiej być głodną i udawać sytą, niż ptakiem jak inne – nazbyt „rozumnym”.   Tak to my Polacy,  na słupie swym siedzimy, Gdy świat dookoła o stół wspólny walczy, w tej "głupiej pogardzie”  na innych patrzymy, Choć pustka w żołądku  coraz bardziej warczy.   Sąsiedzi jak kawki –  sprytni i obrotni, Biorą, co daje  dziejowa okazja, A my w swej dumie,  wciąż tacy samotni, Że niby Europa,  a w środku – fantazja.   Mewy (te wielkie)  zjedzą i talerze, Zostawią nam tylko  „pamiątkę” na oknie, A wrona wciąż wierzy  w to swoje przymierze, Że honor ważniejszy,  gdy naród moknie.   Czas przestać się gapić  z wyższością na innych, Co kradną sekundy,  by przetrwać i wzrastać, Bo w świecie brutalnym,  dla nędznych i winnych, Duma bez chleba  to przepaść jest!       "Cholera jasna!"   Nie bądźmy tą wroną,  co głodem się karmi, By tylko nie splamić  „szlachetnego pióra", Bo kiedy nas miną  skrzydlate te armie, Zostanie nam tylko  potężna faktura.   Leszek Piotr Laskowski.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...