Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmęczone ciało wywinięta szmata
kurczowo mota się po świecie –
na dnie złotego wiadra nie panuje nad sobą

rozbryzgując wokoło plamy kształtów
wyobrażeń dużo nieoczekiwanych rozdarć
marzenia zaszywane pajęczynami

koszmarów ile zmarłych i narodzonych
pająków

Opublikowano
Marlett

warto marzyć Waldemar ma rację
i o to mniej więcej w wierszu chodzi
też o to...

Antoni

cieszę się

Waldemar

dobrze to zrozumiałeś
dzięki za przychylność

egzegeta

rozterka ? zapewne zapewne
dużo mam takich tekstów - rozterkowych

wieczności.
Opublikowano

Tomaszu
jednoznaczna interpretacja nie zawsze jest satysfakcjonująca dla autora
ja widzę rozterkę i tak mi ten wiersz się widzi.
Nie pamiętam, który kompozytor to powiedział - nieważne jak ludzie rozumieją moją muzykę,
ważne by im się podobała:)
I tak trzymać w spojrzeniach na twórczość wszelaką:)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Czas  Czas  Czas    Zabija nas  I nasze głowy    Miłość  Miłość  Miłość    Zabija nas  I nasze głowy    Rana  Rana  Rana    Zabija nas  I nasze głowy   Wszystko zabija nas  I nasze głowy! 
    • na skrzydłach można wiele lecz upadki bolą
    • @Berenika97Chyba uogólniasz :) Dziękuję i pozdrawiam:)
    • @Mitylene aż mi w głowie zagrało "(...) kiedyś byłam różą dla Twojego serca (...) Lecz (...)". Gustuję i pozdrawiam 
    • @zawierszowana przyszedł mi do głowy wiersz, którego dawno nie czytałem, a wielu czasem czuje podobnie... ---   Idę sobie zamaszyście i opada ze mnie życie jak jesienne liście. Jakie liście? - dębu, brzozy, topoli, ale to boli.   No cóż? było kilka miłości i trwoga, i noce bezsenne, było dużo tkliwości i złości, wszystko zmienne.   No i lecą liście, liście, a każde: imię. Powiedz je uroczyście, wymień.   Ach, nie! To już nagie gałęzie chwytliwe. Kiedy serce i myśl na uwięzi, jak być szczęśliwym?   I ostał się pień nagi, nad nim zamieci kłąb. Odwagi! To ja - dąb.   --- Władysław Broniewski "Dąb"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...