Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rzucam się w Twe ramiona
bezkresna Samotności
nie tęsknij już więcej
nie wzdychaj
oddam Ci się słodko
bezboleśnie

obejmij mnie mocno
głucha Samotności
weź moją niewinność
spal w ogniu wszystkie zakazy
rozpal mnie namiętnością
zwęglij moje usta nierządem
lubieżna Samotności

pocałuj mnie
ach! pocałuj
rozpustna Samotności
niech zgrzeszę!
niech umrę!
niech zginę!
jeśliś mi
Samotności
nie przeznaczona...

Opublikowano

ciężko mi się tu wypowiedzieć bez emfazy. wiersz jest piękny, ma w sobie oryginalność, ale zarazem uniwersalność. bo któż z nas nie chciałby 'oddać się słodko w ramiona Samotności' - i to takiej przez wielkie S?

rzadko się wzruszam czytając tekst, ale tym razem było naprawdę, naprawdę blisko. nie przejmuj się kimś, kto powie, że ten Wiersz jest do niczego i pisz dalej. ściskam mocno i serdecznie.

P.S. to chyba najlepsze momenty:

zwęglij moje usta nierządem
lubieżna Samotności


niech umrę!
niech zginę!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



uwierzyłem ;)
no prawie... :)
Jednak zawsze można oprzec się na ekspresji, a nawet zaawansowana enteroza ma swoją nazwę - "brachykolon" i jest gatunkiem (a jakże).
Człowiek nie jest niczego pewnym.
I tym sprytnym apoftegmatem kończe myśl.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...