Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kilka lat temu rzuciłem studia.
Wiecie na czym to polega?
Dają wam aparat i mówią: jedź do szpitala
zrób maluchom parę fotek –

cała filozofia -

Po prostu pewnego dnia przestało mnie to kręcić

Potem robiłem wiele ciekawszych rzeczy:
przykręcałem raking
pakowałem książki
przerzucałem kartony z miejsca na miejsce
grałem w karty i na gitarze,
byłem szczęśliwy,
bardziej niż wtedy, gdy myślałem, że będę
dziennikarzem.

Teraz, gdy nie mogę kupić najbliższym prezentów pod choinkę,
Myślę o tym całym gównie i zastanawiam się:

Czy nie lepiej było robić te zdjęcia od czasu do czasu?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


?:-/

a już miałem powiedzieć, że podoba mi się bezpretensjonalny ton tego utworu i jakaś lekkość wyznaniowa, bezkompromisowość. i tu nagle ta trójwersowa puenta - wybacz, ale deczko banalna i odstręczająca. koniec do przerobienia, przekręcenia rakingu czy czegoś tam.

pozdrawiam.
Opublikowano

Każdy powie, że końcówka jest banalna, bo generalnie panuje przeświadczenie, że poezja powinna być nie tak oczywista, znaczenie wierszy bardziej zawoalowane itd.
No i może faktycznie trochę banalnie wyszło, ale mnie się ten wiersz podoba, naprawdę. Nie jest przynajmniej wydumany i pretensjonalny. Tylko po co to "gówno"? To przede wszystkim ono najmniej mi się w tej końcówce podobało. Choć twój styl jest bardzo bezpośredni, posługujesz się językiem potocznym, to "gówno", które się tu wkradło, mimo wszystko stanowi pewien dysonans.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...