Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzie ten tato
Wszyscy szukają
Mama odmawia
Za ta tę paciorek
Tato nie wraca
Ranki wieczory
I mama tatę
Trzyma za rozporek.

A tata z mamą
Się bawił w doktora
Po całej zabawie
Mama była chora
Za tatę bierze
Tylko tysiąc dwieście
Czyż to przystoi
Statecznej niewieście
Narażać tak tanio
Osoby publiczne
Pękają ze śmiechu
Latarnie uliczne.

Opublikowano

Wyszła niezła mieszanina
czyli „tata z mamą”
lecz to o czym ja tu piszę
to nie jest to samo.

Piszesz, że ten tata przepadł,
niczym zboże z worka
jak więc mama teraz sięga
tacie do rozporka.

Potem jakaś jest zabawa
i mamy choroba,
i pieniądze choć nieduże
(w podtekście) żałoba.

I że mama choć stateczna
publicznie świntuszy
aż ulicznym oświetleniom
czerwienieją uszy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Takie słowa naprawdę mnie wzruszają. :) Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Chyba   chyba już się nic nie zdarzy bicia serca sensu brak czas tka białą sieć na twarzy przemijania zwykły znak   dzień znów fiaska piętno niesie strąca chęci w ciemny byt czarny szpaler brzóz przy lesie droga pełna zimnych płyt   w walce siebie sam pokonał kwili w szafie niczym ptak wyrok ludzki kat wykonał pętli znamię krwawy znak   drogi koniec już się jawi futro druha ściskam wraz dzień wczorajszy gardło dławi ruch zastyga niczym głaz   GRAHAMOZA
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko za miłe słowa i komentarz, który bardzo cenię. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @karenka Dziękuję Karenko. Ciężko mi było pisać ten wiersz... Wiem, że wiele osób, które ucierpiały w okolicznościach tamtej tragedii wciąż żyje. Z jednej strony nie chciałem rozdrapywać ran, z drugiej strony chciałem swoim wierszem w jakiś sposób złożyć hołd ofiarom i rodzinom, i stąd taki tytuł i taki styl pisania tego wiersza. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Felek przysiadł sobie nad rzeczką Niezdobną - chciał łowić ryby - ktoś je widział (podobno). Zarzucił wędkę i czeka co sprezentuje mu rzeka. Złowił kilka .. butów. Każdego osobno.   P.S. - Niezdobna - rzeczka (kanał pomiędzy jeziorami) wypływa z jez. Trzesiecko (miejskie w Szczecinku) do jez. Wielimie (graniczy ze Szczecinkiem)
    • @karenka   Ślicznie dziękuję!  Czasami wspomnienia pierwszych zauroczeń są inspirujące. :) Serdecznie pozdrawiam. :)  @andrew   Bardzo dziękuję! Dziękuję za piękny wiersz!   dziękuję za te słowa - zostały jak klatka filmu, która nie chce zgasnąć   Serdecznie pozdrawiam. :)   @Migrena   Bardzo dziękuję!  To Twój komentarz jest piękny - i lepiej niż ja sama ubrałeś w słowa to, o co mi chodziło. Dziękuję, że dostrzegłeś, że to właśnie zwykłe chwile potrafią zostawić najgłębszy ślad.Po takim komentarzu to ja się rumienię jak ta latarnia z wiersza. :)    Serdecznie dziękuję! :) @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak to było! :)))) I te niezapomniane "motyle w brzuchu". :) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Posem   Bardzo dziękuję!  Prawda, pierwsze spojrzenia i chwile czasem zostają w pamięci mocniej niż wszystko, co potem.  Pięknie to ująłeś. :)  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...