Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałabym tu publicznie :) podziękować Panu Stefanowi za prezent, który odebrałam wczoraj.

Nie wiem, kiedy Pan wysyłał, ale ze względu na strajki poczty cieszmy się, że wogóle doszło.
Otworzyliśmy wraz z moją drugą połówką pakunek a tam pięknie zapakowane w drewnianej skrzyneczce wino :) . Wkrętami i śrubokrętami wreszcie dostaliśmy sie do środka ( nie pije wina więc niech sie Pan nie śmieje, że nie mam korkociągu):)

W smaku winko niezłe, słabe pod względem procentów (to chyba dobrze :) ) i niekwaśne i to też chyba dobrze. Nie znam się, ale skoro przeszło mi przez gardło to znaczy, że jest bardzo dobrze.
A mogę spytać czym Pan się kierował Panie Stefanie wybierając akurat to winko?

A ta bombeczka, była już tam czy to kolejny prezent?

Jeszcze raz bardzo dziękuje, ciągle myślałąm, że to żart (dla tych co nie wiedza lub nie pamiętają powiem, że ta sprawa wyszła z pewnej rozmowy na forum, w której Pan Stefan usilnie chciał mnie przekonać do wina)
W każdym razie jest mi bardzo miło (połówce jeszcze bardziej :) ) i jeśli to miała być tajemnica to trudno :). Niech wiedzą, że Pan mnie publicznie rozpija :)))

Opublikowano

oj Stefan Stefan :)
sami amatorzy wina na tym portalu. a można poznać nazwę (czyżby Dusza Mnicha? czy coś innego?).
chyba musimy sobie nawzajem częściej robić miłe niespodzianki (niekoniecznie materialne, żeby nie było i w ogóle proszę nie nadinterpretować).

pozdr. a

Opublikowano

No i wylało się. Ta zacna butelka (zwycięzca festiwalu win w Japonii) ma (miała) kształt pucharu Rimmeta. Kierowałem się zacnością. Bombeczka ode mnie, bo idą Święta-powieś na choince. Obmyślam kolejne fortele, tylko połówce ani słowa, bo zabiorę się za Marlett.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...