Nechbet Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 znowu osiemnasta jak co dwa dni pukasz do drzwi dzwonek już dawno zastąpiłeś serenadami. tak naprawdę to te nasze wszystkie rozmowy prowadzą do jasnych konkluzji, cierpkich wniosków, wieczornych wątpliwości, a jednak warto bo przecież rok temu byliśmy niepewni jutra a nawet wczoraj i tylko teraźniejszość lepiła się do podniebienia, jak zeszłoroczny śnieg do butów chcieliśmy szczęścia i mamy je, gdzieś brakuje może kilku śladów na wodziezapomnijmy
Tomasz_Biela Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 mnie się podoba tym razem jeden z lepszych Twoich moim zdaniem wieczności.
Panna Cogito Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 ee a mnie nie...nic nadzwyczajnego to nie jest... skoro ten jest jeden z najlepszych to jakie były tamte..?!
Jerzy Rybak Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 nie rozumiem interpunkcji w tym wierszyku. to po pierwsze. dalej:byliśmy niepewni jutra a nawet wczoraj ichcieliśmy szczęścia i mamy je nie widzisz, Autorko, nieporadności w tych frazach? następnie: bardzo się staram, naprawdę - ale za cholerę nie umiem sobie wyobrazić treaźniejszości lepiącej się do podniebienia. pozdr.
Nechbet Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 a ja umiem sobie wyobrazic, moze i widze nieudolnosc fraz, nikt nie pisze doskonale a juz na pewno nie ja a Panno Cogito jak chcesz to poczytaj inne, mysle, ze na pewno warto cos bys sobie znalazla, dziekuje Tomaszku, buzka i do nastepnego, mam nadzieje, dziekuje ze znowu jestes :* pozdrawiam serdecznie
Gość Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 zgadzam się z poprzednikiem. rzuca się: "jak co dwa dni pukaszdo drzwi". nie zatrzymał. pozdrawiam.
Lady_Supay Opublikowano 29 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2006 Piszesz o wiele lepiej. Znaczy potrafisz. ;) Faktycznie, ten utwór nie zatrzymuje. W tym momencie zgadzam się z J. Rybakiem. Zbyt wiele słów. Nic odkrywczego. Słońca!
Stanisław Kamykowski Opublikowano 30 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2006 zauważyłem pewną lekkość i niespoistość-pierwsze jako plus, drugie-jeśli to pl jest niespoisty to w tej sytuacji lirycznej także plus
pathe Opublikowano 1 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2006 Nechbet potrafisz dużo lepiej. ostatnie w Twoim wykonaniu, które czytałam(ee nie wiem czy sie wpisałam) były takimi indywiduami. ale ten też ma frg, które urzekaja jak a nawet wczoraj i tylko teraźniejszość lepiła się do podniebienia pozdr serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się