Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tu jest ściana w złym guście,
zielona
pastelowa, olejna i głucha
rozebrana w same zdjęcia i ramy
tylko ramy, plakaty i samotny gwóźdź

połyka nas, wielousta drzwiami
komplet krzeseł z emetyczną starszą panią
w jej żołądkach jest ciepło, jest zimno
nudna zieleń wyostrza na czas

czasem wpada, wypada ktoś
głośno trzaskając zębami
drewnianymi jak 'dzieńdobry'
starsza pani każe wstać

i wypluwa nas, ciężkostrawnych
każdy jak słuszny pawłowa pies
przodem do drugiej, wielookiej ściany
ciągłość farby woła:
świeżo malowane

trzy lata temu

Opublikowano

Szczerze - czytałam trzy razy i nie bardzo rozumiem, co też Autor miał na myśli. Ale mi się podoba - coś w sobie ma. Jakiegoś niepokojącego. :) Surrealistycznego - moje klimaty (tyle, że ja na sztalugach).

Pozdrawiam, R.

Opublikowano

Czytałem go wczoraj i myślałem że dzisiaj mi przyjdzie jakiś pomysł na komentarz ale mam pustkę w głowie, nie wiem jak ten wiersz zinterpretować. Zgadzam się z poprzednim komentarzem, ten utwór ma w sobie surrealizmu. Dziwny ale wprowadzający zaciekawienie w stylu co tam będzie dalej w następnym wersie, może zrozumiem jak przeczytam. Niezłe

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Robert Witold Gorzkowski Polski bohater! Mój dziadek ze strony mojej matuli był ułanem Pilsudkiego. Cześć i chwała bohaterom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...