Ewa_Kos Opublikowano 16 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2006 dla Dionizego w drodze do domu spotykałeś ją wrośnietą w przydrożny omszały kamień bez zbędnych gestów - twarzą w twarz pora zawsze ta sama - pora obiadu pomyśl spokojnie taki szczęśliwy traf jak fiołek z zieloną wiosną buzia niczym słońce roześmiana gotowa na wszystko w granicach czekania na cud jesteś daleko od tych chwil i nie masz pewności że wrócisz - przed tobą teraz zamknięte drzwi, a okno w gęste kraty dużo powietrza może dać za nic
zak stanisława Opublikowano 16 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2006 "jesteś daleko od tych chwil i nie masz pewności że wrócisz - przed tobą teraz zamknięte drzwi, a okno w gęste kraty dużo powietrza może dać za nic" bardzo ładne i zastanawiam się co to za DIonizy,czyżby ten od bachusa? pozdrawiam ciepło ES
macte poema Opublikowano 17 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 Ciekawa dedykacja i sam wiersz niczego sobie - podoba mi się. Pozdrawiam
Marlett Opublikowano 17 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 Żal tych chwil i żal PLa.Może to były najpiękniejsze chwile w jego życiu. Można westchnąć tylko. Ładny pomysł i takież wykonanie. PozdrawiaM.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się