Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie przekracza pewnych barier wygnanych już dawno
z maleńkich bagien, w nich skupione były historie,
wyrzeźbione matryce gotowych scen : zaraz rozpocznie się seans.

A seans będzie kredensem, pełnym materii, rosnącej oprawy
fotografii, bardzo ważnych i fałszywych skarbów.
Rozetnie slajdy w wybory, a one odejdą i odchodzić będą.

I być może nigdy nie dostąpią esencji z prawdziwego
wschodu słońca, milionów postanowień pięknych,
bo surowych i jakże niestrawnych dla ścian miłości.

Ona jest jeszcze dzieckiem z wypiekami na twarzy,
kiedy świat wierci się jej w dłoniach, kiedy rzeźbi
swoje ciało na podobieństwo czegoś niewidzialnego.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


-> uf, coś rozumiem. wyroznione- tu mi przeszkadza, tak ot.
Generalnie mam jeden zarzut: nie przekonuje mnie. autentyzm hmm (?)
a i jeszcze jedno: co to znaczy prawdziwego wschodu słońca? który, wiec jest nieprawdziwy? mam wierzyć peelowi? na jakiej podstawie?
Opublikowano

odeją i będą ciągle odchodzić, slajdy wydarzeń, emocji, wszystkiego co nagromadzone jest w życiu, odejdą, ale tutaj pojawia się powtarzalność, bo przyjdą, więc odchodzić będą..
a jeśli chodzi o powtarzalność gramatyczną, to gratuluję takich wyostrzonych zmysłów, dawno tak nie analizowałam tekstu i chyba raczej nie będę:)

pozdrawiam wszystkich i dziękuję za komentarze

Opublikowano
Rozetnie slajdy w wybory, a one odejdą i odchodzić będą.
rozetnie- a one odejdą- i odchodzić będą.
bedzie rozcinać- bedą odchodzić. ee.. ;) wybacz moja wariacja;)
czyli chodzi o slajdy, a nie wybory? sorry. pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...