Beata_Silver Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 istota społecz nie istniejąca istot nie dużo myśli markot nie mówi zegar a ja tu taj landię zwiedzam cicho ością zadławiona
Julia_Tomaszewska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ciekawie tutaj w Pani świecie. po doba win szuję za myśl
Beata_Silver Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki ba rdzo ;) Pozdrawiam bardzo serdecznie :]
Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam Panią. Powiem, że całkiem dobra robota z tym wierszem. Czytając pierwszy raz zaciekawiło mnie to torturowanie wyrazów;-) i cała gra z tym związana- na tym poziomie fajnie, potem pojawiło się podejrzenie, czy aby treść nie ucierpiała kosztem formy ( w przypadku takich zabiegów łatwo się zapędzić w układ" cos kosztem czegoś"), przeczytałam uważnie drugi raz - i uspokoiłam się- według mnie proszę Pani bardzo ciekawy utwór, czyli, że warto ryzykować;-) Pozdrawiam
Beata_Silver Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuję Państwu za komentarze. Ja lubię ten wiersz i uważam, że jesy niezły, chociaż muszę przyznać szczerze, że bardzo trudno się go recytuje. Jeśli chodzi o pretensjonalność słowa "społecz", nie zastanawiałam się nad tym, kiedy pisałam wiersz. Chciałam bardziej zadbać o dwuznaczność strof: "istota - społecz nie istniejąca" lub "istota społecz- nie istniejąca) Taki był mój cel i wydaje mi się, że osiągnęłam go. Pozdrawiam bardzo serdecznie :]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się