Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Proszę - nie pisz wierszy sterylnych,
Co spełniają zachcianki regułek.
Niech Twe wiersze powstaną inne,
takie ciepłe, przyjemne i czułe.

Niech słowo w strofie nie zgrzyta,
Gdy wyrywasz je z innego świata.
A doborem słów – zachwycaj.
Z nastrojem i klimatem się zbrataj.

Bo cóż że zliczone sylaby
I akcenty złożone na cacy.
Suchy wiersz przestaje nas bawić.
Kto go pisał: poeta
- czy matematyk?

....................

Nie podważam sensu nauki
Ni doświadczeń ze szkolnej ławy
Lecz gdzie szukać kanonów sztuki
Czy wzór piękna dziś jakiś się jawi?

Od warsztatu: rytmu i rymów,
Czyli działań podstawowych czterech
Rozwiązuje problemik pilnie
Pierwszej generacji komputerek

Co innego akcentów rozkład
Korzystanie z całek, różniczek?
Na to także odpowiedź prosta -
Nowoczesny komputer policzy.

W czym tkwi piękno, gdzie się ukryło
Że tak rzadko zachwytu mam omam
Klimat wiersza i środków ilość....
To ja was pytam starszy grafoman!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jacku Twoje wiersze są ciepłe i czułe.Przyjemnie je czytać.
Ale wszyscy nie możemy pisać tak samo.
PozdrawiaM.
podzielam zdanie Marlett.pozdr,Es
Ja też; różnorodność jest kluczem do nowych wyzwań.
Wiersz do zastanowienia się:))) Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
    • I Kain. Oman zna moniaki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...