Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ta trawa milczy na wskroś
i jeszcze potem przez zamknięte drzwi
żółci się ciszą jak tombak

zrywam źdźbła
po jednym na każde słowo
starannie toczone językiem

zamknę je w gardle
zaśpię ślad w oku
zamilkną

Opublikowano

Nie będę nic poprawiać, bom niegodna :)

Powiem tylko, że wiersz iście listopadowy stonowany, ale zgadzam się z Bezetem, że gdyby nie był podpisany nie poznałabym, że to Twój.

Cała ta.. nazwijmy to zabawa źdźbłem trawy przypomina mi granie na trawie poprzez trzymanie jej w dłoniach i to jedyny dla mnie możliwy sposób na przypadkowe dostanie się źdźbła trawy do gardła :). Ale może za bardzo teoretyzuję.
I nie wiem dlaczego, ale ta czynność kojarzy mi się bardzo z latem..

Zastanawiam sie tylko nad tym dlaczego trawa sie zółci w listopadzie.. Hmm.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


liryka, liryka - tkliwa dynamika // agelologia i dal... - to na pewno NIE :D
Przecież Dorma też zauważyła, a ona to Cię zna, jak nikt (tutaj) ;)
pzdr. b

Tylko bez nazwisk proszę :)

Joaxii umawiamy się na gniecenie winogron stopami?
Krzysiowi by się spodobało :))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


liryka, liryka - tkliwa dynamika // agelologia i dal... - to na pewno NIE :D
Przecież Dorma też zauważyła, a ona to Cię zna, jak nikt (tutaj) ;)
pzdr. b
Ależ ja przecież jestem OKRRROPNIE liryczna! :)
Pozdrawiam, j.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


liryka, liryka - tkliwa dynamika // agelologia i dal... - to na pewno NIE :D
Przecież Dorma też zauważyła, a ona to Cię zna, jak nikt (tutaj) ;)
pzdr. b

Tylko bez nazwisk proszę :)

Joaxii umawiamy się na gniecenie winogron stopami?
Krzysiowi by się spodobało :))))
O tak! Kiedy tylko zechcesz :)
Pzdr., j.
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...