Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rozkłada znaczenia na części
pierwsze drugie i trzewia
nie zamyka oczu ani drzwi
ale ogląda się za siebie do
nieprzytomności czasu swojego
powszedniego nie oddaje za darmo

możesz mieć za chwilę uwagi
wpatrywania się w ruch jej warg
rzadko mówi do rzeczy dlatego
nie ma sensu dawać prezentów
przedmioty nie wchodzą w grę
berek dogonisz ją tam gdzie najciemniej

odpuść jej swoje winy
jako ona puszcza je
płazem gadem ssakiem
lub czymkolwiek
innym daje tylko
wrażenie że są
bardziej niż ona

nie ocieniaj jej za to

Opublikowano

modern prayer? Jak wiesz nie znam się na wierszach "supernowoczesnych", ale coś ciekawego jest w nim. Można było pociągnąć do konca tą modlitwę (takie jest moje zdanie)i zrobić takie tłumaczenie na nowoczesność. Ale to tylko taka moja myśl... chyba, że nie znasz do końca...bo uciekałaś z religii.:))) Żartowałem>

Opublikowano

"możesz mieć za chwilę uwagi
wpatrywania się w ruch jej warg
rzadko mówi do rzeczy dlatego
nie ma sensu dawać prezentów"

ot, i cała anka, pokręcona jak jej wiersze, nad którymi trzeba łamać mózg, w tym wypadku tomisie jaknajbardziej:):):):)
pa Anko! cmok, ES

Opublikowano

To było do friccus amicuss...bo jej się nie skojarzyło z modlitwą. A tobie też nie? No cóż...Jak będziesz pisała wiersz pod tytułem "Jeszcze nie zgineła, póki my żyjemy"to jestem teraz pewny, że to bedzie chodziło ...o hymn kibiców Lechii Gdansk.::)))

Opublikowano

Sorry, nie wiedziałem. Faktycznie na forum są też męzczyźni. Każdy ma prawo do własnej interpretacji...ale wydawało mi się, że to widać i słychać. Ale Anka twierdzi inaczej. Pozdrawiam.p.s Może usłyszała je w ...Autobusie, bo napewno wymyślił je jednak ktoś przed nią ...wiele lat temu.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

zdecydowanie najlepszy Twój wiersz (dzisiaj doczytałem ostatni nieznany). jego słabym punktem, moim zdaniem, jest ostatnia linijka. kiedy ją zakrywam, wiersz wydaje się pełniejszy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...