MartaR Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 jak sine chłodne ciało przystępował świt ku ustom gotykiem leśnych muzyk i przystępował ku dłoniom szarpiąc chmurne ranki kreśląc płowy warkocz od snu odcięty widzeniem Młodości jak roztrzęsione wschodnie niebo przemywał oczy kolejnym grzechem przez powietrzne więzienie pomiędzy tobą a mną budził nas białym dniem spychając zimne czoła w pętle spojrzeń bardziej niż umysłów wypatrujących deszcze i taką mnie ujrzał świt w cichym skowycie zbyt dorosłych istnień 12.10.06
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się