Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

****


nnnn

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami tak już jest, że budzę się wczesnym rankiem i próbuję przypomnieć sobie sny. Kiedy ich nie ma wymyślam. Biorę sen sprzed kilku nocy i ciągnę fabułę – tak żeby było cokolwiek… To dziwaczne, że nie pamiętam snu, który chwilę temu był. Przecież go czułam… Mam jeszcze ciepłą głowę od uniesienia i poduszkę przesiąkniętą obrazem. Biorąc wdech odczuwam, że coś we mnie mieszka… Takie nieujarzmione i przemrożone… To musi być sen! Przy wydechu jestem trup. Mam kilka powtarzających się jak pory roku marzeń sennych. Te same postacie w ubraniach, których nie mogę spamiętać i ich wiecznie chwalebne oblicza. Czerwone policzki – dobre i drobne sny – tylko takie pamiętam… Po przebudzeniu, kiedy okazuje się, że sen gdzieś się zawieruszył jestem zawiedziona… Nie po to mu się oddaje, żeby później nic nie pamiętać… Sen – brat mężczyzny – wychodzi niepostrzeżenie… Zostaje tylko podniecenie - noc na straty!? A gdy zapytają o mój sen? Wypada powiedzieć, ze nie przyszedł? Wtenczas złoże kilka snów w puzzle i opowiem jak dziecku bajkę. Najgorzej, kiedy żaden sen nie chce się tlić wewnątrz. Myślę wtedy czego chcę i czego pragnę i jak Stwórca tworzę… Dzień jest od tego by śnić na jawie, noc zaś by sen był jawą. Rzekomo śmiertelnik ma siedem snów, których nie jest w stanie zapisać na płatach mózgu ani w układzie nerwowym. Zapamiętał ten, który mu się najbardziej czy podobał? Czy ten, który zdołał najbardziej poruszyć? Kwesta nie do rozstrzygnięcia jeśli nie zakodowało się ani jednego. Nasze sny są jak guma do żucia (i nie tylko) – tyle zabawy i adrenaliny gdy jest, zaś kiedy pęka wszystko szlag trafił! Każdy poranek jest inny. Zaobserwowałam cztery pozycje przebudzeń: 1. Wznak, 2. Bok prawy, 3. Bok lewy, 4. Brzuch – jeszcze dochodzi kombinacja z dłońmi, której nie sposób wymienić! Wydaje się, ze codziennie budzimy się tak samo – otwieramy te same powieki, przecieramy je tymi samymi dłońmi (do śmierci przy nas czuwającymi) i ciągle jesteśmy w tym samym ciele. A nowy poranek to nowa tęsknota… Nie lubię momentów podrygiwania ciała na wyżyny, wtedy ubieram się w zbroję oczekiwań i idę walczyć z życiem…

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaobserwowałam cztery pozycje przebudzeń: 1. Wznak, 2. Bok prawy, 3. Bok lewy, 4. Brzuch – jeszcze dochodzi kombinacja z dłońmi, której nie sposób wymienić!

ktoś już kiedyś przewracał się z boku na bok
kombinować z dłońmi dobrze przy pokerze pod warunkiem, że nikt z grających nie ma broni
można te kombinacje zachować na następną odsłonę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...