Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciężko uwierzyć w mój ciąg dalszy czasami
wołają mnie po imieniu a ja nieruchomieję

tak nadal mam imię i coś znaczące daty
czarne myśli i różowe okulary
czasami odwrotnie
i srebrzysty księżyc za oknem

to niewiarygodne że można tyle czasu
szukać drogi prowadzącej do źródła

chciałam się napić wody z Lety
ale ślady odciśnięte w pamięci
okażą się jeszcze ważnym tropem


miedziana piękna jesień -
proza dnia coraz wcześniej ustępuje
magicznej nocnogwieździstej poezji

płomień świecy pali się tak pewnie
jakby wiedział więcej

wierzę w żywioły
trzeba się im powierzyć

od teraz powietrze i ziemia
woda i ogień niech uczą mnie
od nowa

Opublikowano

czekałem ;)

jak zwykle całość stanowi osobiste wyznanie peela, zapis stanu ducha oraz przebytej drogi.

stwierdzenie
"to niewiarygodne że można tyle czasu
szukać drogi prowadzącej do źródła" łączę z zakończeniem. Powrót do natury, prostoty, tego co "jest naprawdę", przy jednoczesnym nie zapominaniu o bagażu dotychczasowych doświadczeń (bez picia wody z Lety).

"żywioły, trzeba się im powierzyć" - czasem można tylko przyjąć wydarzenia, przeciwności takimi, jakie są, ze spokojem poddać się. Zachować zawsze pogodę ducha i - może przede wszystkim - nadzieję.

Musi cieszyć więcej czasu, większy nacisk na "nocnogwieździstą poezję", niech owocuje kolejnymi utworami:)

Podoba mi się, jak zwykle zresztą. Z drobiazgów może niemiłe zestawieni "wierzę" - "powierzyć"
Pozdrawiam serdecznie:)

Opublikowano

ten podział na strofy mi się nie podoba- za bardzo "rozbity" ten wiersz, co go "drze" , staje się przez te formę mało płynny.
czasami odwrotnie ---> zamiast to odsuwać ,daj kursywą- tak jest ni przypiął ni wypiął:P
no i - odwrotnie- oknem- prawie rym
ostatnia strofa też mogłaby być kursywą (tak mi się widzi:P)
całość niczego sobie, ale popracuj nad wersyfikacją!
pzdr

Opublikowano

to prawa, czasem trudno uwierzyć w ciąg dalszy. ale trzeba i cieszę się, że i to w wieszu się pojawia. zresztą, czemu nie próbować wciąż i wciąż...?
zabieram ze sobą tę prawdę, czekałam na Twoje wiersze. będziesz częściej?

pozdr. a

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witaj Drogi Michale:) Tak, stan ducha, jakiś etap... A żywioły to rzeczywiście to, co jest naprawdę i to, z czego wszystko się wyłania, coś, co wszystko warunkuje, takie źródła. W dawniejszych czasach przywiązywano do nich większą wagę, bardziej je szanowano. Ale do dziś przetrwała wiedza o np. oczyszczających właściwościach ognia. Podmiot liryczny potrzebuje tej tradycji, potrzebuje tego powrotu do korzeni, pełnych magii korzeni. Z tym też wiążę nocnogwieździstą poezję - rytm natury odkrywa nocne dziwy, nieco nierealny, tajemnczy, pełen półcieni czas.

Faktycznie to 'powierzyć - wierzę' niefortunnie wypadło:/ Trzeba zmienić:)

Dziękuję Ci bardzo, że poświęciłeś mi swój czas. Bardzo mi miło, jeśli choć trochę się podoba:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pomyślę w wolniejszej chwili co z tymi wersami począć, no i z kursywą, do której nie jestem całkowicie przekonana nadal... Cieszę się, że zajrzałaś, dziękuję Ci i pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Agnes, miło mi, że znów się u mnie pojawiłaś, dawno Cię nie było:)
Trzeba próbować, trzeba całą sobą próbować...

Mam nadzieję bywać częściej;p, chciałabym bywać:) a jak będzie - czas pokaże.

Dziękuję Ci bardzo za słowa i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kapirinia  - świątynia dumania i zadumy – miejsce, gdzie pamięć (bohaterów?) splata się z osobistym wspomnieniem.
    • @Maciej Szwengielski Tak, proszę Pana, ale nie. Może niezbyt jasno się wyraziłem, ale jaśniej nie potrafię ;) Dygresyjnie tylko nadpiszę, że nieprawdą jest, że gdyby nie istniały zasada antropiczna i stała Plancka, to nie byłoby Wszechświata. Byłby. Jeszcze 200 lat temu tych opisów nie było, ale świat miał się dobrze.  A teraz clou. Otóż pisze Pan "Człowiek /.../ musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje". Nie, niczego nie musi. Do życia powołują nas rodzice, poprzez akt miłości. Po co? A bo pragną mieć potomstwo. Piszę z autopsji. Jakie pytania dręczą bobaska? Przede wszystkim gdzie jest cycuszek. Czyli owo pytanie "po co żyje", pojawić się może o wiele później. Może, ale nie musi. Dla mnie np. pytanie "po co" jest sztuczne i pozbawione sensu. Tak samo jak problem liczby diabłów na główce szpilki. Oczywiście zastanawiać się można nad tym "po co żyć", ale, no właśnie, po co? No chyba, że komuś to sprawia przyjemność. I kończąc, zapewniam Pana, że w naszej cywilizacji są miliony problemów, których rozwiązanie dałoby ludzkości o wiele więcej korzyści, niż odpowiedź na Pańskie pytanie "po co żyć?".  
    • Patrzę w górę   nic         niebo                  chmury                               słońce? nuda   nuda   nuda   Te chmury płyną? żyją swoim życiem   chcę być chmurą                               płynąć                                          i krążyć w niebycie
    • @Waldemar_Talar_Talar - zastanawiasz się, jaki wachlarz uczuć i emocji składa się na miłość. I co jest potrzebne, żeby wyhodować taką, która nie będzie płytka i nie pozostanie tylko słowem; która nie będzie nazbyt dosłowna i nudna. Taką, która będzie niosła ze sobą głębię i tajemnicę.
    • Róże są cudne i wspaniałe na każdą okazję i tą poetycką i tą w relacjach. Super wiersz! Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...