Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ja dopiero teraz tu wlazłem, a tu taki kąsek przedni. I warsztat przecież, jak widać, bezbłędny. Kto by sie jednak zaczął dopatrywać w tych strofach, mówię o technice, akcentów nie w tym miejscu, to już chyba by złośliwie się czepiał. Bo po co, pytam, po co???
Wiersz rzeczywiście "sokoli", choć sokole oryginały gęściejsze bywają...
Beenie, kawał dobrej roboty zrobiłaś i widać, że to z serca...
Pozdrawiam Piast

p.s. Swoją drogą - można zapytać, jaki to zwyczaj się wytworzył na forum, aby przerabiać czyjeś wiersze i to w sposób tak daleki, jak to zaproponował Tomasz Biela. Ja rozumiem, że uwagi są cenne, można poprawić formę, czy technikę, czy też coś podobnego uczynić, nie naruszając jednak istoty wiersza i zamysłu autora. Tomasz napisał całkiem nowy wiersz, oparty na wierszu Beenie, do tego stopnia, że nawet można by to uznać za plagiat... Wiem, wiem - wycofał się z pomysłu, i dobrze...
Bo wiersz Beenie obronił sie sam swoim kunsztem!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A niech to, toż to sam Mistrz Messalin Nagietka u mnie – pierwszy raz. Dygam skromnie, zaszczycona wizytą i dobrym słowem.
dziękuję i pozdrawiam Mistrzu Przasnyskiego Bajania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję Piaściku że wlazłeś na szczyt Jesiennej Góry i że widoki, jakie się z niej roztaczają, znalazły i Twoje uznanie. Sokolim wierszom nie dorównam, na pewno, ale cieszę się jak chociaż jakieś sokole piórko spod ogona uda mi się wpleść w moje słowne warkocze. Cudnie baje ten Poeta.

p.s.
Dajmy już spokój Bielaczkowi. Na pewno nie chciał nic złego. Ja szanuję to, że każdy lubi co innego i nie mam pretensji odnośnie przeróbki.
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mela, wyrodna Wando, rywalem?
    • ,, Pokładam nadzieję w Panu ,  ufam Jego słowu ,, Ps. 130 , 5    Ty jesteś Panie drogą    często wędruję  wśród chwastów  czasami nim wyrastam    a Ty  Ty sprawiasz  że staję się  ponownie kwiatem  na pięknej łące  gdy zdołam  Cię dostrzec    zawsze Jesteś blisko  gotowy poprowadzić  podajesz nie tylko rękę  Jesteś Światłem    Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański  
    • Czy gdybym napisał wszystkie słowa świata tysiąc razy kocham czterykroć przepraszam czy choć literkę jeszcze byś pokochała w alfabecie nie po kolei uczucia   alfa roześmiana w miłości omedze płaczące kropki w połowie zdania litery w środku są najpiękniejsze marzeniom już się nie kłaniam   palę myślniki wyrzucam przecinki w połowie tchu pytaniem krzyczę czy gdyby alfabet nie miał logiki miałoby sens jednej litery życie?
    • @Berenika97 super! uwielbiam takie klimaty!!! Sam mam ich sporo w swoim życiu ;)
    • "Ewolucja wygodnictwa"   Ucieczka z epoki spania pod chmurą, od chłodu, od deszczu, od gniewu natury — oto wygodnictwo, co w ciepłe dni nawet wpycha nas w asfalt i martwe mury.   Gdy człowiek pochylił się nad krzemieniem, zaiskrzył mu nagle przebłysk rozumu, wykrzesał z kamienia ogień i nadzieję, a koło potoczył — ku dziejom, ku tłumom.   Choć dłonie miał twarde, a życie niełatwe, choć mózg jego mniejszy od naszych rozmiarów, to myślą pokonał przeszkody surowe i zaczął budować swój świat ze swych czarów.   Niepiśmienni ludzie, bez ksiąg i bez trendów, bez ekranów, reklam, bez świata zmyślonego, tworzyli legendy, bogów i potwory — z lęku, z wyobraźni, z dobra i ze złego.   A my dziś tęsknimy za ciszą i lasem, za życiem prostszym, bez blasku przepychu, za chwilą, gdy można odetchnąć pod drzewem, odsunąć od siebie codzienność pośpiechu.   Lecz tylko na chwilę — na weekend, na moment, na spacer, na oddech, od miasta uciekać. Bo kiedy wieczorem przychodzi zmęczenie, to własne mieszkanie najmilej nas czeka.   Lubimy pająki — lecz raczej wśród liści, niech snują swe sieci z dala od domu. Much nie kochamy, choć przecież są po coś — lecz właściwie nie wiemy, po cóż i komu?   Wilgotny wieczór, chłód rześki i czysty, zapach mokrej ziemi, szum nocnego boru — to wszystko zachwyca… przez moment zaledwie, a potem pragniemy wrócić do domu.   Bo człowiek zwyciężył surowość natury, lecz w sercu zachował pradawne marzenie: by choć przez godzinę poczuć się dzikim, a potem — wygodnie — na kanapie leżenie.   Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...