Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co mam powiedzieć?


Panie!
Zesłałeś mnie do ziemi bram
I powiedziałeś- ciesz się życiem
To! czemu czasem jest mi tak
Tak smutno i blado o świcie.

Śpiew ptaków
Zagłuszony grzechami
Nie słyszę słów Twoich Panie!
Wiem ranek to nowy dzień
I nowe me wyzwanie.

Co mam powiedzieć?
Gdy tyle łez
Zebrałam w kielich zamiast wina
I komu przyjdzie z niego pić!
I jaka to przyczyna.

Co mam powiedzieć? Tobie
Gdy dałeś wszystko co najlepsze
A, ja smutkiem płacę
I mówię daj mi jeszcze!



[sub]Tekst był edytowany przez Emilia Wojtaszuk dnia 16-03-2004 21:25.[/sub]

Opublikowano

nie rozumiem zapisu:
To! czemu czasem jest mi tak
Nie podoba mi się powtórzenie wina, zwłaszcza jako rym.
Ogólnie mam mieszane uczucia... kilka ciekawych myśli i środków, ale niedopracowany tekst... oczywiście tylko moim zdaniem ;)
Pozdrawiam
Coolt

P.S. A z Bogiem można rozmawiać bez słów, przepływającymi emocjami i uśmiechem do innych ludzi, wszak w każdym z nas znajduje się boski pierwiastek :)
[sub]Tekst był edytowany przez Coolt dnia 05-02-2004 01:13.[/sub]

Opublikowano

Pani Emilo.Jesli juz sie zdecudowala pani na rymy prosze na nie uwazac i popracowac nad nimi.Wiersz bylby calkiem niezly gdyb rymy byly bardzij oryginalne.Nie chodzi mi o wszystkie, ale:

bram - tak
wina- wina (rymuje sie ten sam wyraz, tylko o innym znaczeniu)
dzies- ci..

- prosze unikac takich rymow (sobie - tobie, mi - ci), a bedzie super..

Co na pani powiedziec..?Ze bedzie lepiej:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Tak, cytat jest oczywisty. Wybacz, ale przez chwilę Cię nie zrozumiałem. Myślałem, że mówisz o liliach. Rzeczywiście, kiedy nie rosną w nas lilie, kontakt jest utrudniony. Tylko ten, kto kocha siebie, potrafi kochać innych. Gdy kwiat wypełnia "pustą butelkę", w ogrodzie pojawia się przestrzeń dla ludzi. Bez drugiego człowieka jesteśmy jak uczeń bez mistrza.   Wiara w niebiańską miłość czyni nas ludźmi. Odnajdujemy w sobie pierwiastek Boga – ugryzłem się w język, bo chciałem napisać po prostu "Boga", ale to byłoby bałwochwalcze. Dodałem "pierwiastek", drobinę światła.    Pozdrawiam serdecznie.    @Poet Ka   Jeszcze coś mi wpadło do głowy: Bóg jest miłością, jest także tajemnicą, którą odkrywamy każdego dnia na nowo. Nawet nienawiść jest formą zranionej miłości.    
    • Inspirujesz. Lewa i prawa półkula przypomina dwie strony rzeki. Krajobraz odbity w człowieku.  Dziękuję za wiersz.     
    • Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać?   Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca.   Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością.   Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość.   I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady.   Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei.   Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
    • @Poet Ka jest coś w tym wierszu niepokojąco prawdziwego.  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Czwarty u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej:     Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca   Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie   Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita   I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło   Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze   Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi   Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój   Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne   To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił   Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...