Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

podobno z braku odwagi
przychodzisz na końcu, choć nie zataczasz
jaskółczych kół.

wygląda na to, że nie masz krawędzi.
to nie jest stan w trybie przypuszczającym.
to nie jest moment rozbitych lamp.

nie rozrzedzi go nawet spóźniony spacer
i cicha uwaga, że to przyjemnie się znaleźć
pod wspólnym zaimkiem. kolejny raz

już nie zamilczymy tych samych bajek
o królach, królewnach i innych
takich.

zadalekoprzeszło -

a wciąż dziwi mnie liczba twoich okrągłych miejsc.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Za dużo o jedno ka.

Bardzo podoba mi się ten tekst.
Nie rozumiem tego zwrotu: "znaleźć się pod wspólnym zaimkiem". Chodzi o zaimek rzeczowny: "ja - ty", a ściślej "my"? Czyli: "przyjemnie się znaleźć pod wspólnym zaimkiem" = "przyjemnie jest, gdy [MY] jesteśmy razem"?
Wybacz, jeśli źle interpretuję, a pewnie źle - żadna nowość ;-)

Ale wiersz przedni, bez żadnej zlośliwości to mówię. Najlepszy jak na razie Twój na tym forum.

Pozdrawiam.
brawo i_esiu;)
chodzi o my
dzieki za odwiedziny
pzdr
d.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
    • @m1234 można pozbyć wszystkich rzeczy , ale z serca drugiego człowieka wyrzucić się tak łatwo nie da...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...