Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ta dwójka ludzi jest jak dwa rożne żywioły
Ogień i woda
Kiedy ona tonie
On dotyka, rozgrzewa, osusza
A gdy on się pali
Ona go gasi
Oni wciąż szaleją
Bezustanni i bez namysłu
Ich miłość trzeba czasem przygasić
Bo zbyt mocno iskrzy

Opublikowano

Sprawy techniczne: za dużo "ona", "on", "oni". Ostatnie zdanie nieciekawe, jakoś dziwnie brzmi. Pozatym lekko się czyta i nie ma zbyt wystających "zaczepów", dzięki czemu nie ma zbędnych pauz.

Sprawy merytoryczne: nie wciągnęłaś mnie w ten wiersz. Pomysł nieoryginalny i nieco nudnawy.

Mówiąc ogólnie wiersz wymaga dopracowania.

Pozdrawiam serdecznie

PS. Jak coś opisujesz staraj się być oryginalna, tzn. nie pisz rzeczy oczywistych dla czytelnika, przykład: ogień - osusza, ogrzewa, daje światło itd; woda - gasi, chłodzi, jest niebieska itd. O tym wszyscy wiedzą. Lepszy efekt uzyskasz zaskakując nieco odbiorcę, tak aby był głodny następnych "ciekawostek" :) Błacha wskazówka nie? Pomyśl o tym :) Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... poczuć stopami  chłód trawy  pójść spacerkiem  wzdłuż murawy    z wróblami  się podroczyć  jakiś kwiatek  przeskoczyć    uśmiechnąć  się do siebie  będzie jak w niebie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zmieniłem zakończenie - myślę że nie popsułem  - dzięki za przeczytanie  -                                                                                                                                                   Pzdr.serdecznie.
    • @Benjamin Artur   Twój wiersz zaczyna się od metafizycznych pytań, by za chwilę zderzyć odbiorcę z prozą życia i "miłością chowaną do teczki". Największe wrażenie zrobił na mnie jednak motyw sznura - i to genialne przejście od banalnego obowiązku z pralni do mrocznej metafory w puencie. Powtórzenia "Który to już rok…" budują duszny klimat wypalenia i rutyny. Bardzo dobry tekst.  
    • Stara kopiejka   Potoczyła się po bruku. Wracałem właśnie ze szkoły, bo ją zamknięto, gdy nagle zobaczyłem demonstrację: transparenty, krzyczący ludzie, machanie rękami. Czuć było, że zaraz będą strzelać. I wtedy ją dostrzegłem. Toczyła się – mała, miedziana kopiejka.   Schyliłem się i podniosłem ją z ziemi. Spojrzałem na ludzi. Ich twarze tworzyły wielość w jedności – tak dramatycznie do siebie podobne, złączone tymi samymi emocjami. Schowałem monetę do kieszeni i ruszyłem w stronę Alej.   Wiał ostry wiatr, a na głowę spadały wielkie płaty śniegu. Wszedłem w bramę, a potem na drewniane, kręte schody. W domu czekała już matka.   Moneta została ze mną na pamiątkę. Miedziana kopiejka z 1904 roku – dla późnego wnuka.
    • @Arsis cały czas ta sama klasa:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...