M_arianne Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Tuż za miastem, niedaleko, rósł nad rzeką łan pszenicy, pędzi Tola na rowerze i w to zboże hop z ulicy. Niech użyje, niech spróbuje, kłosy w dłoniach wyłuskuje, lecz uciekła, gdy na polu pojawili się rolnicy. *** Z góry dziękuję za komentarze i do miłego spotkania następnym razem. Nie zapomnę o was. Tymczasem, pozdrowionka.
ula Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
ula Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 * no no, toż to bardzo ciekawe, od kiedy to w zboże a nie np. w... trawę albo może w jakieś krzaczki, co nie będą żgać ci...... jak te łany złocistokłose;-)) Tola zlituj się, no proszę! 1
Henryk_Jakowiec Opublikowano 30 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2006 Nie masz Ulu racji, a ja bronię Tolę. Mało to dróg takich co wywiodły w pole?
ula Opublikowano 30 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2006 w pole, w las czy w krzaki wiodą nas chłopaki;-)) 1
HAYQ Opublikowano 30 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2006 Za to nas dziewczyny W bambo lub w maliny.
ula Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 w takim razie jesteśmy kwita, a natura wszystkich wita z otwartymi ramionami, z malinami i szyszkami... 1
Henryk_Jakowiec Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 Może być natury byle było łono i żeby do niego także dopuszczono.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się