Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„Sami bogowie na próżno walczą z głupotą”

Schiller

Przeklinam wasze wiejskie środowisko
literatów pisarzy członków poetów
związkowców zasłużonych wierszokletów
wasze poezje wiersze bez rymów białe
wasze przecinki kropki średniki przestarzałe
zrzućcie płaszcze Konrada na nic to wszystko

Przeklinam solidarność waszej grupy
durne zwyczaje stereotypy kierujące wami
pora zakończyć raz na zawsze te wygłupy
nie będziecie drugimi Skamandrytami
ja wam zaś nie będę właził do d…

Młoda poezja jest tak blisko was
że można o nią wybić sobie oczy
nadszedł już naprawdę najwyższy czas
aby ją na zawsze się zauroczyć

Bo jeśli nie wy i nie na tej ziemi
nie pozwolicie jej swobodnie oddychać
wówczas nic już później się nie zmieni

Otworzą się wam zamglone fałszem oczy
na widok młodej poezji która będzie zdychać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Idę w dym na ślepo Dymi dom szczurów Kto mieszka jak dudni  Dom szczurów trzęsie Sopotem Przełykam za drogi tonik  Tańczę na pohybel W dym rozpędzam się  Jak dziecko tańczę  Męskim oczom też Dymi dom szczurów
    • @Poet Kadziękuję za poświęcony czas i przeczytanie, miło mi:) 
    • @leo transcendentny niezwykły poruszający 
    • już rozumiem, o tym mówię:   ruszyłem głębiej to tam stały zbite czyny gdzie szkło się wala po asfalcie światło pada nazbyt wnet uważnie krążą metalowe drogi zabierając tego co mu dałem wenę niegdyś rzekłem; ‘to prawda! Całość jeszcze pełnią wejdzie!’   szare, stoją drzwi otworem by odkryć aż za dobrze znany regał krzesło skrzypi, gdy zasiadam wieje w tym pokoju zewsząd, brak kurzu interesująca wymiana   rozlega się pukanie głos, jakby poznaję mówi barwą, tak znikomą treścią zadziwia otóż ktoś w tej ciszy, szuka kogoś   nikt nie stoi jednak w progu kartki nie dotarły który to już raz w tym tygodniu?   Otóż, tędy owędy przeprowadzam się pod kontrolę śpię pod ciepłym drzewem tylko na moment   płonie słońce w śnieżną noc stoję w podartym kapturze z muru spostrzegam- urwał się prąd czy kiedykolwiek wyjdę, czy kiedykolwiek ucieknę stąd?    ów człowiek umarł? A nuż, to ja nie pamiętałem? Czemu ludzki oddany duch, kiedy może on na dobrą sprawę, odejść? Bo prawdą jest, że nie-pamięcią zapomnieć to wszystko chciałem
    • @Waldemar_Talar_Talar świetne 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...