degrengolada Opublikowano 17 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2006 To było bardzo dawno albo mam czarno - białą wyobraźnię. Procenty transformowały w promile i dopominaliśmy się fermentacji win. Nawet fikcja odbijała się w lustrze. A teraz zapadnia. Podobno trzeba się bać. Możliwe, że trzeba być bardzo ostrożnym. A więc dobrze - realniejemy w tych zakamarkach trzeźwości. Mierzysz mnie rozwartością palców i dziwisz się, że istnieją takie szerokie źrenice. Lubię. Nasłuchujemy drżenia rąk kiedy kończą się zapalniczki i dogasają cytryny.
jacek_sojan Opublikowano 18 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 bardzo ładny wiersz! skupiony, rzeczowy; tylko ta kompatybilność treści z nickiem autorskim daje dużo do myślenia; nowa dekadencja? J.S.
degrengolada Opublikowano 18 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. temat i nick dyktują się same, kompatybilność (pod?)świadoma(?); dekadencja - bardziej moda niż styl, a jak wiadomo - to moda się zmienia, styl pozostaje. czyli nic do poprawki? na pewno? bardzo dziękuję, że pan zajrzał, straciłam już nadzieję, chyba nie bardzo lubi się tu nowych pzdr d.
jacek_sojan Opublikowano 18 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 przeciwnie, uwielbia się nowych, ale zjada się na deser, bez przypiekania,zawsze na surowo; :))) dogadamy się; :)) J.S.
degrengolada Opublikowano 18 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. liczę na to:) ale na deser nie pasuję - nie jestem zbyt słodka. pzdr d.
jacek_sojan Opublikowano 18 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 i bardzo dobrze, bo ja lubię wytrawne; :)) J.S.
degrengolada Opublikowano 18 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 panie Jacku, a wracając do tekstu - naprawdę żadnych uwag?
jacek_sojan Opublikowano 18 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 jak czytam, kolejny raz - żadnych; doświadczamy się, by lepiej siebie zrozumieć, a zachować w tym miarę mogą nieliczni, tacy charakterni; ostatnie dwa wersy są taką klamrą, która uzasadnia cały wiersz i doń przekonuje; jest pointa; a styl jest własny, samo-swój, nie śmiem tego ustawiać; czytam i rozumiem, a nawet doświadczam - bo końcówka robi wrażenie; dobre; oby tylko peel nie trwał za długo w takim klimacie, bo niezdrowo;
degrengolada Opublikowano 18 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2006 peel jest w trakcie zmiany klimatu. oby zmienił go na dobre/bry. dziękuję panu bardzo i polecam się na przyszłość;p
kyo Opublikowano 19 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 D. ale tu się nie da nic zrobić, niestety, wiersz nie nadaje się do poprawki;) chyba że na siłę, ale po co? :P mi tu dobrze jest! bardzo. Pozdrawiam
degrengolada Opublikowano 19 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 no to ekstra, dzięki d.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się