Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jestem muzykiem, co
Sznury nut w pamięci swej ma,
I każdego dnia sens życia pisze nimi od tak.

Marzyciel ze mnie żaden
I marzyć nie mam, o czym,
Gdyż sens snów zmazał człowiek
Jednym zwrotem- ty tego nie możesz!

Nie żyję dla marzeń i swoich snów,
Nie żyję melodią z kilku prostych nut.
Lecz żyję dla Ciebie i choć między nami
Nigdy nic nie było, to:

Każdy dzień wspominką o Tobie zaczynam,
Każdą sekundę Tobie daruję,
Pragnąc serdecznie, by całe swe życie
Przeżyć wspomnieniem, co dusze mi tak ratuje.
Wspomnieniem tym jesteś Ty, a życie me
Hołdem dla Twej osoby i zmieniać go nie chcę,
Bo za wspaniałe w oczach uchodzi.

Opublikowano

witaj :) widzę, że jesteś osobą początkującą.
Twój tekst w głównej mierze składa się z wyświechtanych frazesów,
np. sens życia pisze, Nie żyję dla marzeń i swoich snów,
które nie wpływają pozytywnie na jego odbiór.
jestem na nie, czekam na kolejne i życzę powodzenia

tszymai się Espena Sway :)

Opublikowano

"Marzyciel ze mnie żaden
I marzyć nie mam, o czym,
Gdyż sens snów zmazał człowiek
Jednym zwrotem- ty tego nie możesz!

Nie żyję dla marzeń i swoich snów,
Nie żyję melodią z kilku prostych nut."

skoro marzyciel zaden to po co dodawać ze nie masz o czym. nie mam alzhaimera czy jak to sie pisze, ze zapominam

skoro nie jesteś marzyciel to dlatego nie zyjesz dla marzeń. no nie wiem. jeden pomysł i ciagła eksploatacja

takie to śmieszne troche. tzn. chodzi mi o całość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • kocha za moment w którym światło pomyliło mnie z ogniem rozchyliłam się cała w czerwieni to wystarczyło od tamtej pory jestem dowodem że piękno zdarza się naprawdę przeglądam się w jego źrenicach widzę różę nie siebie sprawdzam płatki czy noc zostawiła na brzegach cienką biel ciało wie wcześniej niż kolor odejdzie niż zapach przestanie wracać do skóry boję się jego wzroku kiedy zauważy że kwitnienie nie jest miejscem w którym można zostać zielona uparta naga - łodyga czekała od zawsze niech więc odejdzie zanim podniesie klosz zanim zobaczę jak zachwyt myli z miłością     insp. Antoine’a de Saint-Exupéry, "Mały Książę".    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Przyjdzie pierwszy duch… Duchy wezwą kolejnego. Odkryją tajemnice…    
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Można, można! :) Dziękuję za tak smakowite podsumowanie - rzeczywiście, wszystko zależy od towarzystwa, nawet szara reneta z odpowiednim partnerem nabiera słodyczy. Pozdrawiam serdecznie! @Kwiatuszek   Bardzo dziękuję!    Miło mi, że wiersz przywołał takie wspomnienie - stary sad z szarą renetą to piękny obraz sam w sobie. Serdecznie pozdrawiam! :)  @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!    Serdecznie dziękuję za tak wnikliwy i piękny komentarz. Twoja interpretacja szarości jako bezpiecznego schronienia przed emocjonalnym tornadem jest niezwykle trafna i sama w sobie brzmi jak świetna literacka myśl - cieszę się, że  się nią podzieliłaś. Z puentą trafiłaś idealnie w to, co myślałam - ta "szarość"  jabłek miała właśnie kontrastować z ludzkim smutkiem, którego natura nie zna. Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Posem   Mocny w swojej niedopowiedzianości - niepokojący obraz „szczekającej wody” i zestawienie „Bożego kielicha” z goryczą nadają osobistemu bólowi niemal biblijny wymiar.  Całość działa siłą niedopowiedzenia i dziwności obrazów- to bardzo współczesny, oszczędny sposób pisania o bólu.
    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękna, ciepła gawęda o dzieciństwie u babci - pełna czułych detali (piekarnik, króliki, jaskółki, podkradany miód), które ożywiają tamten świat. Mam również cudowne wspomnienia o babci, która mieszkała z nami. Drugiej nie pamiętam, bo szybko odeszła. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...