Patryk_Nikodem Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 zwykły wieczór. w mieście utylizacja ludzi a ja z każdym krokiem wrastam w kosmopolityczny las. na szczęście drzewa wszędzie są takie same chcę skoczyć i lecieć więc zdejmijcie swoje brudne ręce z moich oczu. z całych sił ukrywacie się w kieszeniach zaciśnięte pięści. nie nauczyliście się jesieni zakładam tu nowe baterie by uciec tam gdzie potrafią żyć nie będziesz mnie szukać. nie będę cię szukał
Czarna Perła Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 jeszcze nie skomentuje, ale coś każe mi tu wrócić..więc wróce i wtedy sie wypowiem... miłego wieczoru cz.p. :)
pathe Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 cykl? sosny z bogatym rodowodem.
Nechbet Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 tym razem Patryku nie, takie słowa jak: kosmopolityzm, baterie, utylizacja, ojj nie za bardzo dla mnie :-) może następnym razem ;) pozdrawiam słodko :*
Sunny Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Trochę byłem niepewny po pierwszym wersie czytając "utilizacja ludzi" ale nawet dobrze wyciągnęłes ten wiersz i jakoś wybrnęłeś. Chociaż chciałbym się dowiedziec co miałeś na myśli określając utylizja ludzi, ponieważ w jedym z moich wierszy użyłem "recycling ludzkich myśli". Pozdro. Sunny
Patryk_Nikodem Opublikowano 7 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miałem tu na myśli ich wykorzystywanie lub zabijanie, a poza tym ten termin wskazuje, że postrzegam polskie miasta jako śmietniki.
Uta Wadzka Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 No własnie...chyba zgodzę się z moimi przedmówcami. Utylizacja...ciężko sie to czyta...wiersz przez to nie jest płynny...człowiek musi sie skupic na tym jakze paskudnym słowie. Mysle, ze wiersz ma jasną myśl, tylko przez te słowa po skonczeniu czytania juz o nim nie pamietam...jakos tylko one zapadają w pamiec...
Nata_Kruk Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Utylizacja ludzi wyjaśniona, czytam wiersz po raz trzeci i dochodzę do wniosku, że jest niezły, choć ja takiego chyba bym nigdy nie napisala. "a ja z każdym krokiem wrastam w kosmopolityczny las. na szczęście drzewa wszędzie są takie same".... dobrze, że dodałeś tu wers o drzewach, bo to coś, co może przypomnieć, mimo wszystko, miejsce pochodzenia. "zakładam tu nowe baterie by ucieć tam gdzie potrafią żyć"... dość optymistyczne zakończenie, zatem to swoje miejsce odnalezione, szkoda tylko ,że w perspektywie jest samotność.... "nie będziesz mnie szukać. nie będę cię szukał". Pozdrawiam... :)
dragon-fly Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Bardzo prawdziwy, taki z "pogranicza" z "lekką nutką dekadencji" :P. Utylizacja jak najbardziej pasuje, nie podoba mi się jedynie "na szczęście drzewa wszędzie są takie same", nie wiem dlaczego... Poczytam go sobie jeszcze, może się dowiem :) Pozdrawiam.
Pan_Fei Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 dobry wiersz, choć nierówny. Tłumacząc słowa takie jak utylizacja, kosmopolityczny, baterie mechanizacją społeczeństwa/ podobnością do siebie jednostek, dziwi późniejsze zderzenie z naturą (drzewa, las, jesień)- nawet, jeśli jest w tym jakiś głębszy zamiar, radziłbym jednak pójść jednoznacznie w jedną, lub w drugą stronę (żeby nie było, sama utylizacja ludzi podoba się bardzo, ale tutaj nie komponuje się ‘tematycznie’/’klimatycznie’ z resztą tekstu). Najmniej podoba mi się druga strofa- pretensjonalny początek i zakończenie ( nie nauczyliście się jesieni a fe!) w drugim wersie na końcu dałbym kropkę bo czytając ‘zdaniowo’ wychodzi dość dziwacznie: z całych sił ukrywacie się w kieszeniach zaciśnięte pięści, ja za pierwszym razem przeczytałem to jako apostrofę do pięści ;), wyszło komicznie: zaciśnięte pięści! Nie nauczyliście się jesieni :P Uogólniając nie jest źle, ale czytałem Cię już w lepszej formie. Serdecznie Grzegorz
dragon-fly Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zgadzam się, myślę, że ta "nierówność" dała całkiem ciekawy efekt takiego "neoszamanizmu".
Espena_Sway Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Witaj Patryku :) na początek może dodam, że uważam wiersz za całkiem przyzwoity. tylko kilka 'ale zwykły wieczór. w mieście utylizacja ludzi a ja z każdym ----->pierwsza zwrotka jak dla mnie dobra, podoba mi się zarówno utylizacja, jak kosmopolityczny. krokiem wrastam w kosmopolityczny las. na szczęście drzewa wszędzie są takie same chcę skoczyć i lecieć więc zdejmijcie swoje brudne ręce----->tutaj wyrzuciłabym albo skoczyć albo lecieć. może /chcę skoczyć więc zdejmijcie brudne ręce z moich oczu z moich oczu. z całych sił ukrywacie się w kieszeniach zaciśnięte pięści. nie nauczyliście się jesieni ---->ostatnie zdanie z jesienią mi nie pasuje, jest jakby z innej bajki. zamienić, albo ewentualnie wyrzucić zakładam tu nowe baterie by uciec tam gdzie potrafią żyć nie będziesz mnie szukać. nie będę cię szukał ----->wystarczająca dla mnie byłaby puenta w takiej formie, szukanie zbędne. zakładam tu nowe baterie by uciec tam gdzie potrafią żyć tyle mojego paplania tszymai się Espena Sway :)
adam sosna Opublikowano 8 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2006 "drzewa wszędzie są takie same" sosny nie są
Czarna Perła Opublikowano 8 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2006 druga i trzecia zwrotka podobają się, pierwsza też, choc nie lubię słowa "kosmopolityczny", ale spodobała się "utylizacja" mimo iż to nie moje klimaty to + pozdrawiam :) cz.p.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się