NEDIM Egh Opublikowano 3 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2006 -Witaj. Znów odwiedziłeś mnie w nocy. Niespodziewanie. -Czekałam… Kiwnąłeś głową. -Ja też. Poczułam Twój gorący oddech. Na szyi. Po chwili spojrzałeś mi w oczy. -Nie mów nic… Wziąłeś mnie za ręce. I silnie pchnąłeś na łóżko. -Ale to jeszcze za wcześnie… Lecz nie potrafię Ci odmówić. Nasze usta się złączyły. Zapomnieliśmy o Bożym świecie. I staliśmy się jednym… A rano znów poszliśmy do szkoły. Tak jakby nic się nie stało… I było tak jak dawniej. Lecz czy na pewno? „Odebrano wiadomość tekstową!” „Czy dziś wieczorem będziesz w domu?” - Tak. I stało się tak samo. I już się nie kryliśmy. Bo przecież się znamy. Tak, znamy… Znamy…
kaska nadal Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 cześć.piękny wiersz. romantyczne ukazanie brutalnej , nieco mechanicznej miłości. wydaje mi się ze posiada rówież głębszą myśl.gratuluje i pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się