Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szeroka i długa jak linia
transsyberyjska. Noc w osłupienie wpada
jak łza w szklankę wody. Porwanie drugie udane
z korzyścią dla koneserów sztuki

Ekspresja ukazuje człowieka zdolnego
do samozagłady poprzez krzyk,
którego pewnie nie usłyszymy.
Nasza świadomość jest ciągle za mała

Możemy jedynie skłonić głowę, podeprzeć się
małymi dłońmi. Oczy szeroko otworzyć na most
bez początku i końca. Niepokój
jest chwilą przemawiającą poprzez emocje

krzyk przeszywa naturę

Opublikowano

drogi Jacku coś interpunkcyjnie trzeba poprawić według mnie. :)pozdrawiam serdecznie


Szeroka i długa jak linia transsyberyjska
noc wpada w szklankę wody.
drugie porwanie udane
z korzyścią dla koneserów sztuki

Ekspresja ukazuje człowieka zdolnego
do samozagłady poprzez krzyk, którego
pewnie nie usłyszymy. nasza świadomość
jest ciągle za mała

Możemy jedynie skłonić głowę, podeprzeć się
małymi dłońmi. Oczy szeroko otworzyć na most
bez początku i końca. Niepokój
jest chwilą przemawiającą poprzez emocje

krzyk przeszywa naturę


coś pokombinowałam:) ale z przymrużeniem oczka patrz proszę:*:*

Opublikowano

I bez tytułu byłoby wiadomo o który obraz chodzi :) To jeden z moich ulubionych.Gdzieś na rzecz opisu zabrakło jednak w twoim wierszu emocji jakie naprawdę niesie " Krzyk", trochę jakbym sluchała przewodnika w muzeum. Więcej o emocjach niż emocji.

Opublikowano

>>Zawsze trzeba pisać zgodnie z własnymi odczuciami, bo to
jest najcenniejsze; pisanie ''pod kogoś'' jest tylko zabawne :)

Mam nadzieję, że to nie było do mnie :) Nie wydaje mi się, żeby ktoś (zwłaszcza na tym portalu) pisał "pod kogoś". Ja równiez wyraziłam tylko swoje odczucia. A tak na marginesie, czemu pisanie "pod kogoś" miałoby być zabawne?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nawiasikiem mówiąc jest bardzo zabawne - z natury tak ja to widzę.To nie jest
Pani wiersz, więc nie do Pani te słowa.Mam zwyczaj odnosić się do słów Autora;
A co piszą inni? Piszą co chcą i dobrze.:) A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Życie się składa z drobiazgów:)
    • @Magdalena zaraz luty, podkuj buty:)
    • Niegdyś z wieczornym zmierzchem, Udawano się śpiesznie na sen, By zaraz bladym wstać świtem, Pracy na roli poświęcając się ciężkiej,   A liche małe gospodarstwa, Dziedziczone z ojca na syna, Pozwalały wszechobecną biedę przetrwać, Przez kolejne wielodzietnych rodzin pokolenia…   Dziś uliczne latarnie, Oświetlają długie ulice, Choć niekiedy blask ich łapczywie, Kradną zalegające brudne kałuże,   A głośnych dyskotek neony, Odciągają od beztroskiej codzienności, Tłumy nowoczesnej młodzieży, Mającej w pogardzie ślady przeszłości….   Niegdyś w wielodzietnych chłopskich rodzinach, Na kubek ciepłego mleka, Czekała cierpliwie dzieci gromadka, Biorąc go w ręce z wdzięcznością w oczach,   Jego gasnącym ciepłem, Ogrzewając nieśpiesznie swe dłonie, Nim kolejne długie zimne noce, Odcisną się piętnem na ich dzieciństwie…   Dziś w wystawnych restauracjach, Karty pełne wyszukanych dań, Kuszą niejednego zamożnego klienta, By gotówką bez opamiętania szastać,   Lecz za ich marmurowe progi, Nie mają wstępu żebracy i bezdomni, Bijącą z oczu pogardą naznaczeni, Z pobliża ich zawsze przepędzani…   Niegdyś koń choćby w lichej stajni, Skarbem był prawdziwie bezcennym, Gdy w tamtych czasach biedą naznaczonych, Ciężkiej doli mógł ulżyć,   A w każdym wiejskim domostwie, Upadłą na podłogę chleba kruszynę, Podnoszono zaraz troskliwie, By nie podeptać jej butem…   Dziś biznesowi magnaci, Na wystawne, pełne przepychu bankiety, Podjeżdżają drogimi limuzynami, By podkreślić wysoki swój status społeczny,   Lecz pośród wykwintnych potraw, Na zastawionych białymi obrusami stołach, Często dogadywaną jest korupcja, Gdy w grę wchodzi kolejny wielomilionowy przetarg…   Niegdyś śmiertelne choroby Przez długie lata dziesiątkowały Populacje setek rozległych wsi, Nie szczędząc maleńkich dzieci,   A o dzieciach z głodu i chłodu pomarłych, Niegdyś w stuleciach minionych, Nie pamięta dzisiaj już nikt, Każdy woli tylko się bawić…   Dziś gdy w blasku fleszy, Upływają celebrytom kolejne dni, A terminy kolejnych operacji plastycznych, Rezerwują z wyprzedzeniem wielotygodniowym,   By oszukując czasu upływ, W oczach fanów im wiernych, Czuli się zawsze piękni i młodzi, Aż do samej trywializowanej tak śmierci…   Niegdyś w starych chłopskich rodzinach, Gdy dobiegał końca panieństwa czas, Warunkiem dobrego zamążpójścia, Pokaźny dla córki był posag,   Pielęgnowaniu dziedziczonych domostw, Przez pokolenia wszelkich starań dokładano, Drewniane ściany wapnem bielono, Obejścia starannie uprzątano…   Dziś po lichych chłopskich chałupach, Zimne popioły dawno rozwiał wiatr, Nie pozostał po nich najmniejszy ślad, Wszystko wokół wysoka trawa porosła,   A sięgające nieba szklane wieżowce, Nowych czasów milczącym są totemem, Lecz otwartym pozostaje pytanie, Czy czasy te od tamtych są lepsze…
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jednak z wyraźnie obecną losowością, którą tasowanie jest naznaczone, w zasadzie już na samym początku utworu. Podoba mi się ten czynnik w wierszu.
    • @hania kluseczka To nie nadzieja - to pewność, że się pojawisz i w starym dobrym stylu objedziesz wierszyk, na koniec zostawiając marchewkę na zachętę. Zawsze mnie mobilizowałaś. Znalazłem ostatnio jakiś wiersz sprzed lat, gdzie mi go najpierw objechałaś, a później poprawiłaś, że był postokroć lepszy od oryginału.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...