Amras_Elensar Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Nie było nigdy takiej ciszy jaka się działa kiedy z mojej ręki wypadł kubek Obracałem się razem z nim dokładnie w dół i nawet nie przeszkadzał nam lęk wysokości Bezgłosu i niemocy nabieraliśmy stopniowo od dna zakrywając pozostałości po cukrze fusy Cisza się skończyła kiedy uchem (każdy swoim) upadliśmy W powietrzu zapachniało ozonem
mayka Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 można powiedzieć -taka cisza co dzwoni kiedy nagle "tracisz film", i tylko fakt, że w szpitalnych kubkach herbaty nie ma fusów, każe mi nie odbierać tego tak osobiście. Tylko ta ostatnia część : kiedy uchem (każdy swoim) upadliśmy jakoś tak nie bardzo. Zrezygnowałabym z tego nawiasu, a poza tym upaść uchem, no nie pasuje mi :) ale klimat JEST o ile taki właśnie miał być
Czarna Perła Opublikowano 18 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2006 ostatnio jestem wybredna gdy czytam a juz ochoty na komentarze nie mam wcale, ale ten wiersz pobudził wyobraźnię i zmobilizował więc + a dla mie mogłoby być bez ostatniego wersu z ozonem... pozdrawiam :) cz.p.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się