Ishikawa Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Było w tym smutku coś kojącego, Było w tej ciszy coś wymownego, Słowa tkwiły zawieszone w milczeniu, Wijąc się pomiędzy ciałami. Szept namalował pajęczynę na szybie... Uwikłane w niepewności usta spragnione, Rozpaczliwie błądziły ścieżkami po skórze, By znaleźć się radośnie na moment, By zgubić się potem na wieczność. Czwarty wymiar nas goni... Zostawiłaś mi na ramieniu znamie krawe, Ta krew juz nie zakrzepnie nigdy... Ta krew juz nie zakrzepnie nigdy... Ta krew... Ale powiem ci na pożegnanie szybko, Noc przychodzi w nadziei, że znów ją dzień rozpali... Dla Oli ;*
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się