teraa Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 śledzisz mnie do przystanku metro na wyzerowanym liczniku. przeklęty diazepam na przeklętą pogode. inwazyjne leczenie niedojrzałego wychodzenia z siebie zapomniałem tabletek które mnie podnoszą do połowy opróżniony z rękawów więc nadal tu jestem może zapomniałem z ciebie wyjść kiedy zaczęłaś gnić ściągnąć cię z sufitu. zatrzymałem się na przewijaniu i oderwałem od tego chemicznego nieba bez amnezji oparów i stolika nie jest lepiej mogę jedynie pozdrawiać niebieskich patrzeć ci w oczy kiedy chcę coś powiedzieć nie patrząc sobie na ręce
marek dunat Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 szaleństwo . ale ujmujące :) pozdrawiam Ziemio.
M._Krzywak Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 W porządku. Mocno i, że tak napisze, soczyście. Tak. Pozdrawiam.
Agnes Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 przeczytałam, wydrukowałam i zabieram. uściski/a
Atena Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 coś do myślenia... prawdziwy wiersz żeby takich więcej pozdrawiam:)
Espena_Sway Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 dobry wiersz. nie będę się rozpisywać, bo po co? tylko powiem, że zabieram do ulu i pozdrawiam. Espena Sway :)
Pan_Fei Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Razi przypadkowość formy- zdecydowałeś się na ‘kropkowanie’ i nowomodę- pociągnij ją do końca. Już od drugiej strofy wersyfikacja przejawia brak konsekwencji i staje się pozbawiona głębszego sensu. może: zapomniałem tabletek które mnie podnoszą do połowy. opróżniony z rękawów więc nadal tu jestem może zapomniałem z ciebie wyjść. kiedy zaczęłaś gnić ściągnąć cię z sufitu. zatrzymałem się na przewijaniu i oderwałem od tego chemicznego nieba Jest tu parę niefortunnych, zahaczających o grafomanię zderzeń słownych (amnezja oparów; niedojrzałe wychodzenie z siebie; chemiczne niebo) oraz kilka niepotrzebnych zaimków ( zapomniałem tabletek które mnie podnoszą; patrzeć ci w oczy kiedy chcę coś powiedzieć - rezygnująć z nich w obu przypadkach sens nie zostaje utracony, a tekst zyskuje na wielowymiarowości). Niestety, nawet bez tego tekst treściowo nie zachwyca. Jest „ładny” ( przeklęty diazepam/ na przeklętą pogodę), ale w tym samym momencie przypadkowy, nieprzemyślany i, dla czytelnika (a przynajmniej dla mnie), bezwartościowy. Za Placebo nie przepadam i pewnie dlatego Twój tytuł również nie przypadł mi do gustu. PS. przy okazji pogody wkradła się literówka. Pozdrawiam Fei
teraa Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 a co ma przypadkowość formy do merytoryki tekstu. to ze pisze na forum poetyckim nie znaczy że pisze stricte wiersze, więc zarzut o przypadkowość formy jest zbędny (że tak powiem) bo nie przywiązuje do tego wagi. nieprzemyślany? żart. amnezja oparów - ja nie stawiam przecinków. to że stawiam kropki znaczy że mam je stawiać w każdej strofie? bo co? dlaczego? niepotrzebne zaimki? ja i ty to sama osoba, inna jaźń. są potrzebne. nieprzemyślany? czemu masz takie wrażenie? a 'you're the truth not i' to dla mnie po prostu piękne słowa z którymi budze się codziennie ogromne dzięki za pierwszy od jakiegoś czasu komentarz na który chce sie odpisywać
Pan_Fei Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Równie dobrze mógłbyś napisać: „nie wytykaj mi błędów, bo nie przywiązuję do nich wagi”. Dla mnie forma jest równie ważna co treść- jeśli kuleje i jest przypadkowa, będę o tym pisał, bo to mój komentarz, moje zdanie i mój pogląd na dobrą poezję. a ja staram się pisać przejrzyście- stąd słowne zderzenia, a nie epitety oczywiście, że nie musisz, jeśli o mnie chodzi, to nie musisz nawet pisać Wypadałoby zaznaczyć, że te piękne słowa nie są Twoje. Chyba, że tłumaczenie jednego zdania to już praca twórcza Pozdrawiam Fei
teraa Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 z tego co widze ty widzisz że to nie są moje słowa z czego wniosek ze tłumaczyć czyje są nie musze. to nie wydawnictwo żeby ładować didaskalia, a co o tym pomyślisz to już twoja sprawa. co do poezji, już napisałem. co do formy, w takim razie odpychasz od siebie psychotyczny artyzm, słowem popierdolenie. forma to szablon, nosze to u zakończeniu nóg. a co z brakiem formy? ah tak, wtedy to nie bedzie piękne. są ludzie którzy uważają borroughsa za grafomana i artystycznego idiote, mogą iść do szymborskiej. ale po to jest tyle ludzi i umysłów by każdy robił to co go interesuje i kręci. dlatego za krytyke dziękuje, ale nie będe o niej pamiętał przy pisaniu nastepnego tekstu.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 19 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przepraszam, panie Tera, że narobię trochę syfu pod pańskim tekstem, ale przyznaję, że zadziwia mnie ta krótka dyskusja z Fei, zwłaszcza w kontekście wątku, który niedawno wkleił pan na forum dyskusyjne. Oczywiście nie ma pan najmniejszego obowiązku zgadzać się z krytyką, ba, nie musi pan jej w ogóle słuchać. Ale po powyższych słowach odnoszę wrażenie, że wchodzi pan na barykady. To stawia pana raczej w grupie wiatraków, a nie Don Kichotów. Po prostu nie rozumiem, jak pan może oczekiwać od ludzi, że na pańską krytykę pokornie pochylą głowy i przyznają: "tak, napisałem/am gniota", podczas gdy sam najwyraźniej nie jest pan w stanie przyjąć nawet drobnych uwag. Z góry przepraszam, jeśli oceniłem pana niesprawiedliwie i zbyt pochopnie - opierałem się tylko na powyższych komentach i komentach z wątku na f. dyskusyjnym. Co do wiersza, to jakkolwiek wciąż nie jestem fanem "psychotycznego artyzmu", jak ośmielił się pan to nazwać, to jednak potrafię uszanować ten tekst i punkt widzenia autora, dostrzegam tutaj wprawne, odważne i wnikliwe pióro. Co nie znaczy, że osiągnął pan już szczyt (bo cóż to jet u licha?). Pozdrawiam serdecznie. jeszcze raz przepraszam za mały bordel i życzę samych udanych prób w przyszłości.
teraa Opublikowano 19 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2006 a krytyka jest po to żeby zawsze się z nią zgadzać? jak ja komuś pisze pod wierszem syf, nie robie tego po to zeby autor przyznał mi racje (bo gdyby sam uważał to za syf chyba nie pokazywałby tego swiatu) tylko po to żeby wyrazić swoje zdanie. a dyskusja na forum miała na celu tylko stwierdzenie faktu że tu pisze sie tylko pozytywne komentarze, a nie że ludzie źle odbierają krytyke. i nei nazwałem tego psychotym artyzmem, stwierdziłem tylko fakt że kurczowe trzymanie sie formy zamyka się własnie na tego typu wybryki liryczne
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 19 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2006 W sumie trudno mi się z panem nie zgodzić:) Oki, wszystko już jasne, już się nie czepiam. Pozdrawiam jeszcze raz.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się