MartaR Opublikowano 11 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2006 siądzie pani pode mną – zabrzmiał siwy wiatr wśród liściastych kożuchów świszczącym wieczorem i wplótł rozkosznie w miedziany warkocz ćmy tarmoszące pajęczyny latarnianych promieni chichocząc w kącikach ust abstrakcją myśli mijających je kapeluszy usque ad finem – chwilą zapomnienia na ławce pod biblioteką dzierżąc blade palce ku zmarszczkom nocy lgnęła w wilgoć desek jak skrzypiec dźwiękiem i orkiestrą spłynęła w dębowych pni słodkość i wrześniowych kroków dorównała deszczom chłodnym siąknąc w swe oczy upadłymi stronicami gdy lepkich tęsknot zabraknie i zamruczą cicho chodniki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się