Wiktoria Padewska Opublikowano 25 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2006 Zobacz jak szybko znalazłam pocieszenie, W ramionach samotności, w objęciach czasu. Wypiłam gorzkie antidotum z własnych łez, Już się lepiej czuję, już nie pamiętam Cię. Moje sny są puste bez Ciebie, ale to nic, Kiedyś zapełnię je na nowo, nabiorą barw. Moje myśli są czarno-białe, ale to nic, Kiedyś pomaluję je kolorami tęczy. Czas leczy najgorsze z ran, wypełnia pustkę, Samotność nigdy nie zostawia nas samych. Teraz z nimi spędzam każdą wolną chwilę, Przy nich nauczyłam się cieszyć każdym dniem.
Lobo Opublikowano 25 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2006 Nieporadne, Pani Wiktorio, wtórne i banalne. Jeśli Pani sobie życzy, mogę szczegółowo rozwinąć. pozdrawiam.;-)
M._Krzywak Opublikowano 26 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2006 http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=44293#dol Też cos podobnego napisałem :)
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, Lobo ma rację, Wiktorio - sugeruję zrobić z tego jakąś tragikomedię, acz nie znam faktów, w jaki sposób i czemu ten wiersz powstał, jednak to byłby, tak mi sie wydaje najlepszy sposób na zakamuflowanie tegoż nalotu z ukonikiem i pozdrówką MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się