M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Poprosiłem diabła o przeniesienie, zapachniało siarką Tamta kobieta nie była moją kobietą, zresztą tak bywa Czasem mam dość po ósmym piwie i wracam do domu. Gdyby go Rafał nie potrącił nic by się takiego nie stało Zresztą ona samotna jest tylko do czasu mojego powrotu Pod stołem znalazłem sześć złotych, co za tanie szczęście Nikogo nie powinno obchodzić co nosisz pod sukienką Latarnie oświetliły wszystkie kostiumy wszechświata Szkoda, że często się mylę i wracam tam, gdzie nie chcę.
jacek_sojan Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 "czasem mam dość po ósmym piwie i wracam do domu" - wiersz wyraża genialne właściwości peela; trudno bowiem byłoby znaleźć kogokolwiek, kto zdoła wrócić do domu po tylu piwach... z wiersza wynika, że musiał iść do tego domu na czworakach, skoro znalazł pod stołem pieniądze /kto wie, czy nie swoje własne/; zastanawiająca jest forma stroficzna, owe tercyny; treść miałka i płytka włożona została w taki porządek stroficzny, że tekst nabrał powagi wiersza klasycznego, obalając tym samym obowiązującą sentencję, iż szata nie zdobi człowieka; peel w takim fraku od razu jest vipem! :) J.S
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A zatem jest "tandetnie";) Czyż nie o to chodziło? Czy nie chodziło o to, żeby fasadę tutaj postawić, ale też taką jakby nieudolną (w tym kontekście mogę nawet zrozumieć te pojedyńcze kropki kończące wersy otwierane majuskułą), a treściowo - żeby takiego człowieka pokazać, co to chce, a nie potrafi? "Tandeta" to, ale wcale nie jednorazówka, tzn. warto przeczytać dobre kilka razy - a wtedy i treść okaże się wcale nie tak miałka i płytka. Pzdr!
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Ja odpisze tak: na pierwszą odpowiedź - tak, peel jest ponad wami. na drugą - Bartoszu, czytaj spokojnie, może warto. Dzięki. Pozdrawiam.
EWA_SOCHA Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 jak postrzępiona koszula, niby luźne myśli, ale jednak trzymają... jeszcze się zjawię; ""czasem mam dość po ósmym piwie i wracam do domu" - wiersz wyraża genialne właściwości peela; trudno bowiem byłoby znaleźć kogokolwiek, kto zdoła wrócić do domu po tylu piwach..." Jacku, są tacy... :) pozdrawiam ewa
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - są tacy, są tacy, co nie są tacy, tutaj nie ma co dyskutowac, szczególnie, ze jestem chyba teraz po 12 :) Dlatego nie mam zamiaru dyskutowac co do miałkiej treści, bo mi się amorki przypomną i się zwymiotuje po prostu...
EWA_SOCHA Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 pamiętaj Michale, że w piwie hormony babskie:) a może o to Ci chodzi? hmm? jak w Toporowym opowiadaniu:) czekasz, kiedy urosną Ci piersi:) hmmm?
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, już nie pij więcej tego piwa, może jutro. Jakoś mi nie leży, nie Twój poziom, może, idę na piwo. Pozdrawiam, Stefan.
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a był zlocik, trzeba było wpaśc :) (w sumie to powtórka z zeszło tygodniowego, ale lux było). i były piekne panie, oj, były...
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, już nie pij więcej tego piwa, może jutro. Jakoś mi nie leży, nie Twój poziom, może, idę na piwo. Pozdrawiam, Stefan. Stef - może dzisiaj, ale kiedyś będe fajny, obiecuje :)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Jestem raz jeszcze. Przyznaję - zbyt pochopnie ten pierwszy koment strzeliłem, ponieważ tekst jest naprawdę trudny. Najbardziej mnie fascynuje, że jest to napisane dokładnie tak, jak Autor chciał by było napisane - a mnie się w rękach rozłazi (tandeta!;), znów nie mam punktu zaczepienia... Zaczynam od tego, że peel jest chyba na skraju delirki, w gruncie rzeczy nie jestem nawet pewien, czy on żyje... Wspomina. A ten Rafał skąd się wziął (archanioł Rafael???). Wybacz Michale, że znowu jestem taki bezproduktywny, ale za to masz jak w banku, że nie skończyłem czytać:) ps. "Szkoda, że często się mylę i wracam tam, gdzie nie chcę." - i znowu trasa Moskwa - Pietuszki się przypomina... Pzdr!
Letnia sukienka Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 nie wszystkie piękne panie były 8) a szkoda ;) co do wiersza, urzeka :] śmiało powiem intryguje :P siemaneczko ps. a może kiedyś napiszesz u mnie w temacie : letnia tym razem nie podoba się :p i nie mów, że nie możesz poprawiać. musisz. nie jestem aż tak wielką artystką, która z krytyki i pomocy nie skorzysta. a czasem i to na lepsze wychodzi posłuchać dobrej rady. dzięki Misiek lusia
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, już nie pij więcej tego piwa, może jutro. Jakoś mi nie leży, nie Twój poziom, może, idę na piwo. Pozdrawiam, Stefan. Stef - może dzisiaj, ale kiedyś będe fajny, obiecuje :) Trzymam za kufel.
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz Lusia, zawsze mam ochotę zdjąć sukienkę, nawet letnią, kiedy widzę Twój podpis. Ale tam....
M._Krzywak Opublikowano 16 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Letnia - ja wiem, i mi głupio, doszukuje się jakis potknięc u Ciebie i nie znajduje. A naprawde, staram się i staram... Zatem na ta chwile zostaje jak jest (ale gdzie mi tam do was :) Stef - to bierz kapelusz i wpadaj, dla wszystkich starczy miejsca :)
Letnia sukienka Opublikowano 16 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to staraj się lepiej, bo potknięcia są. i to znaczne. tylko ja ślepa zołza. klik lusia
jacek_sojan Opublikowano 16 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kto się wynosi, będzie poniżony; zresztą, jakim cudem ten peel pod stołem jest nad kimkolwiek, jeśli nawet sobie patrzy od dołu w oczy...ale rozumiem, obowiązuje stoicyzm, chart w niepowodzeniach; :) J.S
M._Krzywak Opublikowano 16 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Letnia - to sie nazywa zapatrzenie :) "Kto mi odda moje zapatrzenie i mój cień, co za tobą odszedł" (B.) Jacku - podmiot czuje sie bardzo dobrze, uwierz mi na słowo :)
Letnia sukienka Opublikowano 16 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 jesu, kochasz mnie :] nie przypuszczałam :]
M._Krzywak Opublikowano 16 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to pięknie... A zawsze powtarzam - nie czytac więcej wierszy (a najlepiej nie pisac, hehehehe)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się