Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli podaje się adres strony domowej i adres e-mail to dlaczego nie pójść dalej i stworzyć profil w którym: byłoby zdjęcie lub avatar, link do bloga, adresy stron z którymi dany użytkownik współpracuje lub gdzie można zobaczyć jego poszukiwania artstyczne...


Poważne propozycje mile widziane,

ale jeśli nie zrobiłeś(aś) dzisiaj nic zwariowanego to możesz podzielić się z innymi swoją

propozycją wzbogacenia profilu użytkowników poezja.org ...

  • Odpowiedzi 44
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Panie Sunny.
Zaznaczam ponownie jak w innym poście. własciwie mogłabym to przekopiować.

Avatory kiedyś były, strony były. Wszystko kiedyś było. widocznie nie zdało egzaminu. podejrzewam, że na profile teraz juz mało kto wchodzi. Nie sądze by było to konieczne w tworzeniu poezji.
Nie wymyślił Pan nic nowego.. Szkoda Pana czasu. Niech Pan sie lepiej zajmie czytaniem i komentowaniem wierszy bo na forum to Pan się udziela bez przerwy, ale żeby cos konstruktywnego napisać autorowi jakiegoś wiersza to nie.
Czym jeszcze chce Pan nas zaskoczyć?

Może Pan wymyśli, żeby zmienić kolor oprawy org.a z zielonego na jakiś inny? Tego juz bym nie przeżyła. Ten zielony to najcudowniesza rzecz jaka mnie na tym portalu mogła spotkać.

Opublikowano

Dorma jak lwica może zasugerowałabyś ozłocone zdobniki na pustynnym kolorze tła i kiedy nie ma w pobliżu lwa - swoim mruczeniem zapraszasz i niczym się nie rozpraszasz...

Opublikowano

Lew czuje respekt tylko przed lwicą - więc będziesz walczyć jak lwica :) już nie mogę się doczekać

:) więc deklaruję comiesiączne zmiany wystroju leśnej strony


- Jak często zmnieniasz kolor swojego pokoju i ścian mieszkania, domu :)

"Strona poezja.org robi to znacznie częściej niż kalejdoskop "

Opublikowano

Dodałbym kilka wierszy ale gdy chcę to zrobić ukazuje mi się ciąg cyferek i literek zakazują kolejne publikacje w profilu na tej stronie...

Na zmiany jestem zawsze gotowy ale nie jestem do nich przygotowany, więc zmieniam się.

Opublikowano

Co chciałabyś zaoferować a co potrafisz od siebie dać aby ode mnie cokolwiek rządać i za nic wymagać - zawsze możemy się dogadać ale najpierw musimy zacząć rozmawiać...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie wiem czy da się z Panem dogadać. Pan swoje a my swoje.

A co do ścian w pokoju ( a nawet i mebli) to kto mnie zna ten wie jaki kolor lubię najbardziej i to nie jest trudne..

Nikt od nikogo niczego nie rząda, ale wydaje mi sie, że zbyt krótko Pan tu jest by nam narzucac takie zmiany..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




mary,

o limit jest wojna co jakiś czas, bo zawsze sie znajdzie jakas nowa osoba, której sie taki limit nie podoba i wszystko zaczyna się od nowa. I tak conajmniej raz na pół roku wałkujemy to samo.

A co avatorów to myślę, że nie zdały one egzaminu, bo ludzie umieszczali różne bezsensowne obrazki, a założenie było takie, że umieszczamy tylko swoje oryginalne zdięcia. Pozatym czy to jest aż tak potrzebne? Każdy jest podpisany pod swoim wierszem. to wystarczy
Opublikowano

Kto nie oczekuje zmian swojego profilu będzie zadowolony z obecnej sytuacji w serwisie poezja.org I będzie zgadzać się z większością - przyjmując słowa ogółu - jako swoje, aż pewnego dnia zorientuje się że nie istnieje. Świadomość podpowiada że wie kim jest i co robi w określonym miejscu i pracując nad sobą wie gdzie chciałaby(łby) być sobą...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



może Pan nie wie, że istnieje. bo ja mam na tyle dużą samokrytykę i świadomosc tego kim jestem i po co tu jestem, że nikt mi nie musi profilem tego przypominać..
Opublikowano

Dorma i w tym krótkim czasie należy żyć tak jakbyś nie mógł(a) zostać tu dłużej niż na tą krótką chwilę... Samokrytyka jest często wadą u mnie ona także się objawia w ciągłej pracy nad sobą :)

Opublikowano

Może zmiany rzeczywiście nie są potrzebne w rzeczywisości ale dlaczego rzeczywiste zmiany które przedstawiają się w rzeczywisty sposób aby każdy realny użytkownik jak także realne osoby odwiedzające od czasu do czasu realną stronę poezja.org miałyby nierwalną rzeczywistość na jedno spojrzenie.

Opublikowano

Trzymaj się z nimi i patrz na tyle na ile pozwolą tobie oczy.
Trzymaj się rzeczywistości...

Szukałem ze znajomą ostatnio w takim sianie do samego rana igły hhmmm...

Lubię siano hhmmm...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...