Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słońce na ziemię żar swój leje,
fatamorganą asfalt drga.
Ognista kula promienieje,
gorączka nieba ciągle trwa.

A cóż za upał dziś na dworze,
już i oddychać nie ma czym.
Z dnia na dzień jest już coraz gorzej,
na Ziemi mej - Podlasiu tym.

Deszcz już nie padał dwa miesiące,
ptaki w swe dzioby łapią wiatr...
Kto może, chowa się przed słońcem.
- Kto te obłoki z nieba skradł ?

Zieleń zwiędnięta ledwo zipie,
lecz gdzie ma się przed słońcem skryć,
gdy te gorącym okiem łypie ?
I musi w jego skwarze tkwić.

Siadam gdzie cień, pochłaniam lody...
Czekam, niech wreszcie przyjdzie noc,
zamieni pot na rosy - wody,
wszystkiemu da wytchnienia moc.

***

Za oknem nowy dzień się budzi...
Słońce wychodzi znów na trakt...
Znowu wylewa żar na ludzi...
Na termometrze skali brak.

Z.K.

Opublikowano

Korekta jednej ze strof ( to przez ten upał... :)

"(...)
Zieleń zwiędnięta ledwo zipie,
lecz gdzie ma się przed słońcem skryć,
gdy te gorącym okiem łypie ?
I musi w jego skwarze tkwić.
(...)"

Opublikowano

No oczywiście, kolejny efekt dzisiejszego gorąca, rzeczywiście miało być "pochłaniam"... ale to żona przepisywała ;) Dziękuję za pozytywny komentarz.

Opublikowano

Szanowny Panie Autorze!

Przeczytałem byłem Pański wiersz mojej ciotce. Staruszka niedowidzi, ale organoleptycznie jeszcze żywa!
Zacna niewiasta wysłuchawszy tej poezyi rzekła statecznie:
- Pamiętaj młodzieńcze, że Pan Bóg jak chce kogoś pokarać, to zsyła na niego upał, albo odbiera rozum. Albo Sodoma i Gomora!
I uroniła niejedną łzę.

pzdr. b

Opublikowano

Rytmika, rytmika!
Małe zmiany:


"Słońce na ziemię żar swój leje,
fatamorganą asfalt drga.
Ognista kula promienieje,
gorączka nieba jeszcze trwa.
"A cóż za upał dziś na dworze,
już i oddychać nie ma czym.
Z dnia na dzień coraz gorzej, na Ziemi mej - Podlasiu tym."
"Siadam gdzie cień, pochłaniam lody...
Czekam, niech wreszcie przyjdzie noc,
zamieni pot na rosy - wody
i napoi jej czarnych owoców sok"
Rymy - czestochowskie. Choć czasami nie zwracają na siebie uwagi. Ale warto poszukać ciekawszych ;)

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

oglądałeś film "Cube"

pewnie tak
to wyobraź sobie że wszedłeś do pokoju
gdzie wszędzie na ścianach są

miotacze ognia ;)

pozdr.

Opublikowano

Dziękuję za komentarze!

Przepraszam ich autorów za spóźnione odpowiedzi i za to, że nie polemizuję na bieżąco. Z uwagi na wykonywaną przeze mnie pracę zawodową mam ograniczony czasowo dostęp do internetu. NO niestety! Jeśli zamieszczę kiedyś kolejny swój wiersz, to trzeba będzie się do tego przyzwyczaić. Przykro mi.

Odpowiedź dla Pana Romana Bezeta:

Mości-Jegomości!
Ma Pan te swoje uszczypliwości.
Pewnie gdyby nie ten upał,
Tak Pan na mnie by nie tupał.

I tak naprawdę:
Co Pan tu plecie,
Na łamach netu, drogi Bezecie!

Pana styl to taki gniot,
Ot-wyrazów pewien splot.
U mnie, chociaż jest ten rym,
Pan chce błyszczeć... Ale czym?

Mimo wszystko dziękuję bardzo za komentarz.
Potrzebne bowiem są one, bo podnoszą poprzeczkę, a mnie osobiście przyczyniają się, abym nie popadł w samouwielbienie.

Pozdrawiam Pana, a w szczególności Pańską Ciocię, która, jak widzę, jest nie tylko miłośniczką Pańskiej poezji, ale również jest dla Pana najważniejszym pierwszym jej opiniodawcą. Myślę też z zatroskaniem, żeby ani upał, ani Sodoma i Gomora, Pańskiej Cioci nie dopadły, czego Jej tu, z całego serca, życzę.

Odpowiedź dla Krzysztofa:

Jak to miło spotkać życzliwe osoby. Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję! Nie jestem taki błyskotliwy w tym internecie, ale pocieszam się, że nauka nie idzie w las.

Serdecznie Pana pozdrawiam!

Odpowiedź dla SkAzAnEj zA dUmĘ:

Dziękuję bardzo za życzliwy komentarz i przesyłam serdeczności!

Odpowiedź dla Tali Macieja:

Dobrze, że Pan chociaż ten jeden wiersz rymowany wypocił, o takowym tytule i dobrze też, że Częstochowa jest również normalnym miastem, bo mógłbym powiedzieć, że obraża Pan uczucia religijne większości Polaków. Ale bardzo dziękuję za komentarz, coś z niego na pewno wezmę sobie do serca.

Pozdrawiam

Odpowiedź dla Piotra Sanockiego:

Dziękuję bardzo za rady, ale niestety się do nich całkowicie nie zastosuję. Taki po prostu jest mój styl. W końcu wszyscy zaczęliby pisać podobnie, ale chyba nie o to chodzi. Coś z tego wezmę sobie jednak pod uwagę.

Pozdrawiam ciepło :)

Odpowiedź dla Kamila Cecherza:

Oj tak, z pewnością trochę mi przygrzało, ale nie czuję się, jakbym błądził po labiryncie. :)

Pozdrawiam!

Opublikowano

Przyganiał raz gniotowi gniot
mówiąc: trafiłeś kulą w płot.
Ja jestem cacy, a ty be!
Dlaczego? No, bo ja tak chcę.

Tak bywa - szut naoborot.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Właśnie to chciałem przeczytać.

pzdr. b

PS. Ciocia przesyła Panu Autorowi kostyczny uśmiech wraz z pozdrowieniami od Marii Konopnickiej.
dyg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @LessLove, dziękuję :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Berenika97Powódź od nadmiaru wszystkiego. Toniemy wszyscy, każdy na swój sposób. Każdy  trochę inaczej, ale łatwo nie zauważyć, że woda ciągle się podnosi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...