Witold Marek Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 już dobrze opadła zbroja lata jesień to esencja wolności - tak woła od wczoraj ów kamyk we mnie i w tobie wiecznie spadający źli ludzie gasną (zło w ludziach gaśnie) nie grab tych liści dni nie grab niech warzy się złoto mięknie i szemrze ziemia spod rzeczy ziewają długie cienie przeziera mowa lamp zielonych - ku uciesze cynobrowych - od serca i żółtych - by widzieć więcej: zaświaty śpieszą grzać dłonie w kotle zaklęć demeter pieni się żywa rdza
Witold Marek Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Dziękuję za komentarze warsztatowe w swoim czasie (wahając się nad bezecimi wątpliwościami - raz w tą, raz w tamtą stronę).
Piotr Sanocki Opublikowano 5 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Eee tam... Dla mnie to wywar niejadalny ;) W pierwszej strofie: "już dobrzeopadła zbroja lata" "nie grab tych liści dnia nie grab niech warzy się złoto mięknie i szemrze ziemia" - to jest dobre! Zakończenie - MNIAM! Gratulacje ;) Zupa nie za słona ;) Pozdrawiam serdecznie
Lady_Supay Opublikowano 6 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 A mnie się podoba. Jest tylko jedna kwestia, która wg mnie brzmi trochę nielogicznie:- tak woła od wczoraj ów kamyk we mnie i w ciebie wiecznie spadający Wydaje mi się, że powinno być wpadający, gdyż spada coś z czegoś, a wpada w coś. Serdecznie.
Roman Bezet Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie pamiętasz Lady's "Spadania" Różewicza? tam się spadało p o z i o m o ;) Jeśli np. powiem ( w trakcie :), że spadam w Ciebie (czynność niedokonana, więc raczej wolicjonalna, metaforyczna), to odda właściwie stan faktyczny, bo jakże miałbym (nawet w trakcie :) w Ciebie wpaść? :D Marku - dwa ukryte "rymy" (wolności - spadający, dnia - ziemia) - mnie wadzą, dwukropek po więcej? skoro jest odstęp. Jeszcze czytam i myślę (a upał że że ;) pzdr. b
Witold Marek Opublikowano 8 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i świetnie, bo niejako "antydopowiadasz" mi warsztatowe opinie Bezeta, a takei uzupełnienia więcej robią dobrego niż mokomentarze w którymkolwiek kierunku. Może za dużo tekst ten nabrał powietrza... Ale sam ten tu początek - jeżeli zupełnie nie smakuje, może nawet odmawiać sensu silniejszego wsnuwania się w resztę (a może za jednak bardzo tu całostkuję...). Pozdrawiam.
Witold Marek Opublikowano 8 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spadanie tak-tak, jak najbardziej to, momenty u bram momentu - tylko właściwie nie wiem, czemu nie zmieniłem tego przedtem na: "w tobie", choć już chciałem. Swoją drogą racja także bezecia. Pozdrawiam.
Witold Marek Opublikowano 8 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie pamiętasz Lady's "Spadania" Różewicza? tam się spadało p o z i o m o ;) Jeśli np. powiem ( w trakcie :), że spadam w Ciebie (czynność niedokonana, więc raczej wolicjonalna, metaforyczna), to odda właściwie stan faktyczny, bo jakże miałbym (nawet w trakcie :) w Ciebie wpaść? :D Marku - dwa ukryte "rymy" (wolności - spadający, dnia - ziemia) - mnie wadzą, dwukropek po więcej? skoro jest odstęp. Jeszcze czytam i myślę (a upał że że ;) pzdr. b Spadanie wręcz nieruchome - jak niektóre późne "kawałki" Strawińskiego (nie żebym sobie w ten sposób dodawał, bo nawet odejmuję). Na jeden gumkowaty rym już lekko wpłynąłem, sam rozdrażnień miałem tu kiedyś kilka, część zmienilem, część stała się dla mnie przezroczysta. Dwukropek - bo demonstruje to "co widać więcej", czyli i te bosonogie zaświaty, i kocioł cały... Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się